Jego zdaniem, producent papierosów nie ostrzegł go, mimo swej wiedzy przed niebezpieczeństwem popadnięcia w nałóg. Niemiecki koncern dodaje ponadto do tytoniu substancje sprzyjające uzależnieniu - twierdzi poszkodowany. "Chcę, aby mój proces był ostrzeżeniem dla innych palaczy" - powiedział Heine telewizji ARD.
Przedstawiciele koncernu odrzucili możliwość ugodowego rozwiązania sporu. Ich zdaniem, zawał serca może mieć wiele innych przyczyn: brak ruchu, genetyczne uwarunkowania lub wysokie ciśnienie.
Mecenas Burkhard Oexmann nazwał proces "walką Dawida przeciwko Goliatowi". Przeciwnikiem w procesie jest nie tylko koncern Reemtsma, lecz cały przemysł tytoniowy popierany w dodatku przez rząd. Do budżetu państwa wpływa rocznie akcyza w wysokości od 22 do 24 mld euro.
sg, pap