Władze Moskwy rozważają podobno wprowadzenie zakazu całowania się i obejmowania (nawet wobec małżonków) w stołecznym metrze.
Poinformował o tym dziennik "Stolicznaja Wieczernaja Gazieta" na swej stronie internetowej, ostrzegając, że stołeczne władze chcą karać grzywnami całujące się pary, a nawet wsadzać do więzienia tych, którzy "posuną się za daleko".
W trosce o moralność publiczną władze miasta chcą nawet zabronić mężom publicznego obejmowania żon - ostrzega gazeta, zapowiadając, że moskwianie mają się "ustatkować" do Nowego Roku; potem nie będzie już pobłażania.
"Stolicznaja Wieczernaja Gazieta" cytuje przedstawicielkę władz miejskich, zajmującą się edukacją, niejaką Tatianę Maksimową, która uskarża się, że pasażerowie metra zachowują się nazbyt swobodnie, a do tego popijają alkohol z butelek i z puszek.
"Nasze dzieci przez cały dzień dostają lekcje miłości, patrząc na to, co dzieje się dookoła" - ubolewa Maksimowa.
Moskiewska milicja nie chciała skomentować rewelacji gazety.
sg, pap