Czesko-słowacki gang pracował pod przykrywką agencji modelek mającej swą siedzibę w Bratysławie i filię w Pradze. Nabór dziewcząt organizowany był pod pretekstem poszukiwania modelek i dziewcząt do towarzystwa. To właśnie wtedy fotografowano je w skąpych kostiumach kąpielowych, a następnie zmuszano do prostytucji, często szantażując.
Zdjęcia dziewcząt publikowane były na stronach internetowych. Konkretne zamówienia bogatych klientów przyjmowali specjalni managerowie. Dziewczynę można było wynająć na minimum sześć godzin, a maksymalnie na sześć dni. Trafiały do luksusowych hoteli w Czechach ale latały także do klientów w Austrii, Niemczech, Włoszech, Egipcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a nawet w Japonii.
Część ceny za usługi klienci płacili na konto agencji modelek, część odbierała prostytutka albo towarzyszący jej kierowca- konwojent. Za tydzień seksualnych usług trzeba było zapłacić 9000 euro. Ona sama otrzymywała jedną trzecią ceny, czyli 3000 euro.
Jak udało się ustalić policji, tylko czeska filia agencji w okresie od 31 lipca 2002 roku do chwili zatrzymania organizatorów sieci luksusowych prostytutek zarobiła prawie 100 milionów koron, tj. około 15 milionów złotych.
Policjantom udało się nie tylko rozpracować strukturę przestępczej organizacji, ale przejąć także ogromny materiał dowodowy, w tym kilkadziesiąt kilogramów zdjęć luksusowych prostytutek. Członkom gangu grożą kary do 10 lat pozbawienia wolności.
em, pap