Prezydencka para wzięła w środę (14 stycznia) udział w spotkaniu z przedstawicielami kościołów i związków wyznaniowych oraz mniejszości narodowych i etnicznych w Polsce.
– Czuję się odpowiedzialny za wszystkich obywateli RP – bez względu na to, w jakim kościele modlą się (...) czy z jakiej mniejszości narodowej pochodzą – mówił Karol Nawrocki do zebranych w Pałacu Prezydenckim w Warszawie. Głowa państwa zaznaczała, że obowiązkiem osoby, która zajmuje najwyższe stanowisko w państwie, jest zapewnienie każdemu rodakowi „bezpieczeństwa, normalności, dobrobytu i dobrego życia (...) we wspólnym domu, jakim jest Rzeczpospolita”. – Genotyp wspólnoty narodowej kumuluje się wokół dwóch wartości – wolności i suwerenności, ale Rzeczpospolita to także przez wieki ogromna otwartość. (...) To zawsze jest dla mnie wzruszające, (...) że w polskich: kwaterach wojennych, na cmentarzach na całym świecie, na grobach tych, którzy za RP ginęli, są krzyże łacińskie, prawosławne, są półksiężyce i gwiazdy Dawida. To znaczy, że ci ludzie patrzyli na RP jak na swoją ojczyznę, niezależnie od tego, że modlili się w innych językach czy w innych świątyniach – przemawiał polityk Prawa i Sprawiedliwości.
Prezydentowi przez całe wydarzenie towarzyszyła pierwsza dama. Jej stylizację oceniła w rozmowie z portalem Plotek znana ekspertka.
Było dobrze, ale nie idealnie. Czego zabrakło?
– Damskie garnitury to kwintesencja „power dressingu” – stylu łączącego elegancję z siłą i pewnością siebie, którego korzenie sięgają rewolucyjnych projektów Coco Chanel [jedna z najważniejszych w historii mody projektantek, uznawana za ikonę działu luksusowego krawiectwa – haute couture – przyp. red.] – cytuje swoją rozmówczynię redakcja. Stylistka zwróciła uwagę, że Nawrocka postawiła na ten właśnie „ponadczasowy fundament”, łącząc „stonowaną paletę szarości z akcentami fioletu”.
Kolbusz uważa, że do ideału było blisko. – Stylizacja jest poprawna i elegancka. Jednak trochę zbyt formalna i zachowawcza, by w pełni wykorzystać modowy potencjał garnituru – stwierdziła. W opinii ekspertki całość uzupełnić można było o „odważniejszy” element.
Czytaj też:
Ziobro obciążeniem dla PiS? Większość Polaków nie ma złudzeńCzytaj też:
Nauczycielka z Warszawy dostanie „szkolnego Nobla”? Może zgarnąć 1 mln dol.
