Davos obawia się globalnej epidemii

Davos obawia się globalnej epidemii

Dodano:   /  Zmieniono: 
Brak funduszy infrastrukturę publicznej ochrony zdrowia czyni ludzkość zupełnie nieprzygotowaną na  globalny atak bakterii i wirusów - ostrzegał w Davos Lee Jong-Wook, dyrektor generalny WHO.
Panika, którą wywołały ostatnio w Azji takie choroby, jak nietypowe zapalenie płuc (SARS) i ptasia grypa, była przedmiotem debaty ekspertów podczas Światowego Forum Gospodarczego w szwajcarskim kurorcie alpejskim Davos.

W zglobalizowanym świecie każda śmiertelna infekcja może się roznieść po kuli ziemskiej w przeciągu jednego dnia, wobec czego przygotowanie się do zwalczania pandemii stało się sprawą największej wagi. Tymczasem chroniczny brak funduszy na tworzenie infrastruktury publicznej ochrony zdrowia czyni ludzkość zupełnie nieprzygotowaną na  globalny atak bakterii i wirusów - ostrzegał Lee Jong-Wook.

Sytuacje pogarsza zagrożenie ze strony bioterroryzmu. Na ten aspekt zagrożenia epidemiami na skalę światową zwróciła uwagę ekspertka od bioterroryzmu Tara O'Toole z Uniwersytetu w Pittsburgu. W ciągu ostatnich 30 lat na świecie pojawiło się trzydzieści nowych chorób zakaźnych, co sprawia - zdaniem pani O'Toole - że  możliwości działania terrorystów są coraz większe.

Z kolei SARS, którego wirusa zidentyfikowano na początku 2003 r. i  którego liczne przypadki wykryto w południowych Chinach, "wywołał panikę nie tylko wśród ludności, ale również w środowisku naukowców" - powiedział w debacie wiceprzewodniczący Chińskiej Akademii Nauk Zhu Chen.

Bezsilne wobec nowego wirusa kierownictwo Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ogłosiło w marcu 2003 r. bezprecedensowe ostrzeżenie przeciwko podróżowaniu do  zagrożonego regionu.

Władze chińskie początkowo minimalizowały niebezpieczeństwo, a  wiele innych rządów uznało zagrożenie epidemiami nowych chorób za  "sprawę wewnętrzną" - oświadczył Lee Jong Wook.

Jak dotąd SARS zabiło ponad 800 osób. Na badania oraz  organizowanie struktur medycznych i badawczych, które pozwalałyby na podjęcie walki z nietypowym zapaleniem płuc, Chiny zainwestowały już 1,3 miliarda dolarów. W Szanghaju utworzono Instytut Pasteura, który współpracuje z instytutem o tej samej nazwie, działającym w Paryżu.

em, pap