Microsoft dostarczył chińskim władzom oprogramowanie, które pozwala cenzurować internet - pisze brytyjski dziennik "The Guardian".
Jak pisze gazeta, Microsoft zapewnił cenzorom pakiet software'owy pozwalający na usuwanie z internetowych blogów (dzienników) wyrazy "wolność" i "demokracja", a także inne politycznie drażliwe słowa. M.in. - wylicza "Guardian" - zabronione jest użycie wyrażeń "demonstracja" oraz "Tiananmen", czyli nazwy placu na którym w czerwcu 1989 roku chińska armia zmasakrowała setki studentów domagających się demokratycznych reform.
Zabezpieczenie wbudowano w uruchomiony w Chinach w ubiegłym miesiącu przez amerykańsko-chińską spółkę internetowy pakiet obsługujący blogi, MSN Spaces. - Microsoft posiada w spółce 50 proc. udziałów.
Jak mówił "Guardianowi" rzecznik Microsoftu, zabezpieczenia, to cena, jaką firma musi płacić za rozpowszechnianie korzyści płynących z blogów i komunikacji online.
em, pap