Kolejny rekord Fosseta

Kolejny rekord Fosseta

Amerykański poszukiwacz przygód Steve Fossett wylądował wieczorem w Bournemouth, na południowym wybrzeżu Anglii, po najdłuższym w historii lotnictwa locie bez przerwy.
W ciągu niespełna 76 godzin pokonał dystans 42 467,5 km.

Do lotu wystartował w środę z przylądka Canaveral na Florydzie na  eksperymentalnym superlekkim samolocie Virgin Atlantic Global Flyer. Lot zakończył się sukcesem, mimo że w trakcie okazało się, iż samolot traci paliwo wskutek wycieku.

Trasa lotu wiodła nad Atlantykiem, następnie nad krajami afrykańskimi - Mauretanią, Algierią, Libią, Egiptem - i Arabią Saudyjską. Dalsza trasa prowadziła nad Oceanem Indyjskim, Indiami, Chinami i Japonią. Po przebyciu Oceanu Spokojnego Fossett leciał nad Meksykiem, Stanami Zjednoczonymi i ponownie Atlantykiem.

Na krótko przed końcem podróży, kiedy przeleciał nad lotniskiem Shannon na południowym zachodzie Irlandii, pobił rekord z 1986 r. -  40 210 km pokonanych w samotnym locie bez lądowania, ustanowiony przez Dicka Rutana i Jeanę Yeager na lekkim samolocie Voyager.

Poprzednią próbę okrążenia ziemi na superlekkim samolocie Fosset podjął w ubiegłym roku. Przeleciał wówczas samotnie bez przerwy 36 898 km.

61-letni Fosset nowym sukcesem ukoronował ponad 100 swoich rekordów, w których zawsze starał się poruszać różnymi nietypowymi środkami, aby dotrzeć jak najszybciej jak najdalej.

W 2002 r. Steve Fossett jako pierwszy człowiek dokonał samotnego lotu balonem dookoła świata. Dwa lata później na olbrzymim katamaranie "Cheyenne" ustalił rekord samotnego opłynięcia świata żaglówką, bez wchodzenia do portów. Ma na swym koncie również wiele zdobytych najwyższych szczytów świata, przepłynięcie wpław kanału La Manche w 22 godziny w 1985 r., długą podróż saniami zaprzęgniętymi w psy.

ss, pap

Czytaj także

 0

Czytaj także