Polujcie, a znajdziecie

Polujcie, a znajdziecie

Dodano:   /  Zmieniono: 
Microsoft wydaje się bardzo pewny siebie, ale też nie wyznaczył żadnej nagrody dla hakera, któremu udałoby się odnaleźć lukę w nowym systemie. Nic dziwnego - w przeszłości wielokrotnie okazywało się, że takie "konkursy" robią firmom złą reklamę.
W 2001 r. amerykańska firma Argus Systems rzuciła wyzwanie hakerom
twierdząc, że żaden z nich nie pokona opracowanego przez nią systemu
zabezpieczeń o wdzięcznej nazwie Pitbull. Podobno wytrzymał on aż 5 mln
prób ataku, dokonanych przez 300 tys. sieciowych włamywaczy. Jednak
polskiej grupie Last Stage of Delirium wystarczyły 24 godziny ciężkiej pracy, by przedostać się do chronionego
komputera. Firma Argus Systems musiała przyznać się do porażki,
natomiast za wszelką cenę próbowała uniknąć zapłacenia naszym hakerom
należnej im nagrody w wysokości 48 tys. dolarów.

Microsoft stara się być mądry przed szkodą, co w świetle dotychczasowej
strategii firmy niewątpliwie jest nowością. Zapraszając zewnętrznych
specjalistów do testów Windows Vista ma nadzieję, że dziury w 
zabezpieczeniach zostaną odkryte i załatane przed rynkową premierą.
Problem polega jednak na tym, że w przypadku tak rozbudowanych systemów
dziur może być bardzo dużo i często dopiero po wielu miesiącach hakerom
udaje się je odkryć. Sprawę rozwiązałoby opublikowanie kodu źródłowego
Windows, dzięki czemu możliwe byłoby znalezienie wad w konstrukcji
oprogramowania, a nie tylko testowanie jego działania. Jednak na taki
gest Microsoft raczej się nie zdobędzie. Dlatego, choć możemy mieć
nadzieję, że Windows Vista będzie miał mniej wad niż jego poprzednicy,
nie należy po nim oczekiwać stuprocentowej gwarancji bezpieczeństwa.