Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się 22 kwietnia, a
bardzo prawdopodobna druga - 6 maja.
Ogłoszona w niedzielę decyzja Jacquesa Chiraca oznacza koniec
pewnej epoki we Francji i otwiera drogę nowej generacji młodszych
polityków.
REKLAMA
Rezygnacja 74-letniego Chiraca, od 1995 roku piastującego
najwyższy urząd w państwie, z kandydowania w wyborach była
powszechnie oczekiwana. Prezydent sygnalizował to na początku
lutego, mówiąc, że "istnieje życie po polityce".
Tymczasem z najnowszych sondaży wynika, że centrowy kandydat na
prezydenta Francji, przewodniczący Unii na rzecz Demokracji
Francuskiej Francois Bayrou (55 lat) po raz pierwszy osiągnął ten
sam poziom poparcia co socjalistka Segolene Royal (53 lata) - 23
procent głosów w pierwszej turze wyborów.
Bayrou i Royal wyprzedza kandydat prawicy, przywódca rządzącej
Unii na rzecz Ruchu Ludowego (UMP) i faworyt wyborów Nicolas
Sarkozy (52 lata), na którego w pierwszej turze chce głosować 28
proc. wyborców.
pap, ss