Zespół powstanie prawie rok po tym, jak z rządu odszedł ostatni
pełnomocnik premiera ds. stosunków polsko-żydowskich (Agnieszka
Magdziak -Miszewska została wtedy ambasadorem w Tel Awiwie) i ma
dbać o stosunki między dwoma narodami.
- Nie ingerujemy w koordynację Marszu Żywych ani go nikomu nie
odbieramy. Chcemy natomiast pomagać w wizytach edukacyjnych
młodzieży - zaznacza Lipiński. Ale jak dowiedziała się "Rz",
niewykluczone jednak, że wkrótce jego zespół zajmie się także
Marszem Żywych, organizowanym ku czci ofiar Holokaustu.
REKLAMA
Przyjazdy żydowskiej młodzieży do Polski stały się bowiem sprawą
delikatną, od kiedy wicepremierem i ministrem edukacji jest Roman
Giertych. Ambasador Izraela w Polsce Dawid Peleg unika kontaktów z
liderem Ligi Polskich Rodzin, ponieważ uważa, że wicepremier nie
walczy z"antysemickimi akcentami" w swej partii. Izrael postulował
przeniesienie z MEN do Kancelarii Premiera komórki pomagającej w
organizacji Marszu Żywych.
By załagodzić sytuację, Giertych rok temu, podczas rocznicy mordu
Żydów w Jedwabnem, zadeklarował: - W Polsce nie ma i nie będzie
miejsca na antysemityzm. Jednak jego relacji z Izraelem to nie
zmieniło. W ostatnich miesiącach stosunki między dwoma krajami
ocieplał głównie prezydent Lech Kaczyński.
Teraz współpraca polsko-żydowska ma ruszyć na znacznie szerszą
skalę. - Dotąd tylko młodzież izraelska przyjeżdżała do Polski, a
my chcemy, by także młodzi Polacy odwiedzali Izrael - zapowiada
Lipiński. - A warunkiem tego jest uruchomienie pierwszego czarteru
lub tanich linii lotniczych między naszymi krajami. Będziemy o to
zabiegać - dodaje Lipiński.
Zespół chce też wspólnie z izraelskim MSZ opracowywać programy
edukacyjne młodzieżowych wyjazdów. Np. młodzi Żydzi mają poznawać
nie tylko miejsca związane z Holokaustem, ale też historię i
kulturę Polski. - Często nie mieli kontaktu z Polakami, a chcemy,
by zobaczyli też w Polsce żywy i dynamicznie rozwijający się kraj.
Otwarty na nich -mówi minister. Jego zadaniem będzie też walka z
opinią o Polsce jako kraju antysemickim.