W piątek w prokuraturze wojskowej w Poznaniu odbyły się
konfrontacje trzech żołnierzy, podejrzanych w sprawie wydarzeń z
sierpnia 2007 r., w wyniku których zginęło osiem osób, a kilka
zostało poważnie okaleczonych. Prokuratura zdecydowała się
przeprowadzić konfrontacje Łukasza B. z Tomaszem B. i Andrzejem O.
REKLAMA
Mec. Reichelt powiedział, że w prokuraturze wyjaśniono "w
sposób nie budzący wątpliwości, że zdarzenie nie miało miejsce w
wiosce. - Nikt nie prowadził żadnego ostrzału wioski. Tragedia
wydarzyła się w samotnym zabudowaniu leżącym ok. kilometra od
Nangar Khel" - dodał.
Pułkownik Jakub Mytych z Prokuratury Wojskowej w Poznaniu odmówił
jakichkolwiek komentarzy w tej sprawie.
Jak powiedział obrońca, żołnierze nie wykonali rozkazu
ostrzelania wioski. "Nikt nie oddał żadnego strzału w kierunku
wioski, z żadnej broni. Pociski spadły w dużej odległości od
Nangar Khel oraz w dużej odległości od wzgórza, które miało być
ostrzelane. Ofiarami tragedii nie byli mieszkańcy wioski, ale
osoby mieszkające w pobliżu" - oświadczył mec. Reichelt.
Jak mówił, "na to zabudowanie spadł jeden pocisk, być może drugi
spadł w jego pobliżu". "Ze stanowiska, gdzie oni (żołnierze
prowadzący ostrzał - PAP) byli, w ogóle wioski nie było widać,
była ona oddzielona wieloma wzgórzami i niemożliwe było z tego
miejsca +wstrzelenie się+ w wioskę" - powiedział Reichelt.
Obrońca powiedział, że żołnierze od początku zgodnie tłumaczyli,
że ostrzał dotyczył zabudowania w pobliżu miejscowości Nangar Khel.
"Oni to mówili od pierwszych przesłuchań, w których brałem
udział. Żołnierze nie są prawnikami i nie sprecyzowali od razu, że
były to okolice wioski, a nie sama wioska. Przyjęło się, że
ostrzelano Nangar Khel i to podchwyciły media" - dodał adwokat.
Zdaniem Reichelta, informacje te mogą zweryfikować materiały
zabezpieczone przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego na miejscu
zdarzenia.
Siedmiu żołnierzy podejrzanych o ostrzelanie wioski zostało
aresztowanych w listopadzie. W ubiegłym tygodniu sąd przedłużył im
areszt na kolejne trzy miesiące. Polscy żołnierze ostrzelali
Nangar Khel w sierpniu ubiegłego roku; wskutek ostrzału zginęło
osiem osób, kilka zostało poważnie okaleczonych. Wśród ofiar były
kobiety i dzieci. Sześciu podejrzanym prokuratura zarzuca
zabójstwo ludności cywilnej, jednemu - atak na niebroniony obiekt
cywilny.
ab, pap