[[mm_1]]Do sądu Igor S. został przywieziony z
aresztu, w którym przebywa
od listopada ub. roku. Widok zakutego w kajdanki - zarówno na
rękach, jak i na nogach - piłkarza wywołał wśród jego najbliższych
poruszenie. Pytali, dlaczego w ten sposób traktuje się - ich
zdaniem - chorego człowieka, a np. "zwalnia się z aresztu
gangsterów z gangu pruszkowskiego".
Przed sądem b. reprezentant Polski nie przyznał się do winy,
odmówił też składania wyjaśnień. Sędzia przeczytał więc jego
wcześniejsze zeznania ze śledztwa. To właśnie wtedy miał
powiedzieć m.in., iż "gdy jest pijany, nie wie co robi, nigdy też
nie uderzyłby matki".
Składania zeznań odmówiła też część świadków, w tym konkubina
piłkarza, jego matka i ojciec. Ten ostatni w rozmowie z
dziennikarzami powiedział, że Igora zgubiła presja, jaką wywierali
na niego niektórzy dziennikarze, kibice i działacze, a także
nadużywanie alkoholu. "Był blisko z wieloma ludźmi, którzy później
+opluwali+ go w internecie. Nie mógł sobie z tym poradzić" - mówił
ojciec.
[[mm_2]]Ci świadkowie, którzy zdecydowali się zeznawać wielokrotnie
powtarzali, że "to wódka sprawiła, iż Igor zachowuje się w tak
agresywnie". Jeden ze świadków prosił wręcz sąd, aby wysłał
piłkarza na przymusowe leczenie odwykowe.
Swoje wcześniejsze zeznania potwierdzili policjanci, wobec
których b. reprezentant Polski zachowywał się agresywnie. Jak
twierdzą, podczas przeprowadzanej przez nich interwencji, Igor S.
krzyczał do nich m.in. "nie żyjecie, łby wam powyrywam".
Prokuratura przedstawiła Igorowi S. w sumie pięć zarzutów
dotyczących okresu od maja do listopada ub. roku. Najpoważniejszy
dotyczy znęcania się piłkarza nad matką, z którą mieszkał. Według
śledczych, S. groził matce, znieważał ją i szarpał. Miał też
stosować groźby karalne wobec byłej konkubiny, z którą ma dziecko,
jej matki i sąsiadki. Groził również policjantom, którzy go
zatrzymali.
Igor S. w ubiegłym roku wielokrotnie wchodził w konflikt z
prawem. W maju zatrzymano go, gdy wyrywał krzesełka na stadionie
ŁKS i zachowywał się agresywnie wobec policjantów przed i po meczu
łódzkiej drużyny z Lechem Poznań. W sierpniu został zatrzymany za
stosowanie gróźb karalnych pod adresem b. konkubiny, z którą ma
dziecko.
Pod koniec września Sąd Rejonowy w Łodzi skazał go na sześć
miesięcy ograniczenia wolności za znieważenie policjantów podczas
wykonywania przez nich obowiązków służbowych.
Ta kara jednak nie wypłynęła na zachowanie piłkarza. Wkrótce
został na miesiąc aresztowany po tym, jak po pijanemu awanturował
się w mieszkaniu matki. Na wolności przebywał tylko tydzień, bo w
listopadzie po raz kolejny został zatrzymany, gdy znów wszczął
awanturę i szarpał swoją matkę. Miał wówczas 2,5 promila alkoholu
w wydychanym powietrzu.
Tym razem matka piłkarza złożyła doniesienie do prokuratury, że
syn znęca się nad nią i domagała się jego ukarania. Igor S. został
aresztowany. Według prokuratury, głównymi dowodami w tej sprawie
są zeznania pokrzywdzonych osób.
Igor S. jeszcze w sezonie 2005/2006 występował w ŁKS. Dwukrotnie
wystąpił w reprezentacji Polski. Grał m.in. w Wiśle Kraków oraz w
Panathinaikosie Ateny, z którym występował w Lidze Mistrzów. Przez
kilka lat występował w szwedzkich klubach: Halmstad BK, w którego
barwach został królem strzelców pierwszej ligi Szwecji, Malmoe FF
i Trelleborg FF.
Jesienią 2006 roku inny szwedzki klub Bunkeflo IF zerwał z nim
kontrakt, gdy piłkarz został zatrzymany przez policję za jazdę w
stanie nietrzeźwym. W lipcu ub. roku pojechał z drużyną ŁKS na
obóz przygotowawczy do Szamotuł, ale został odesłany do domu przez
trenera za "niesportowy tryb życia".
pap, ss