W czwartek po południu wiceminister SWiA Adam Rapacki,
nadzorujący policję, uroczyście wprowadził go do komendy głównej.
Poprzednik Matejuka Tadeusz Budzik podał się do dymisji we wtorek -
jak oficjalnie poinformowano - "z powodów rodzinnych".
REKLAMA
Przedstawiając nowego komendanta głównego Rapacki podkreślał, że
współpracował z nim jeszcze za czasów, gdy odchodził ze stanowiska
szefa dolnośląskiej policji, a Matejuk przejmował po nim to
stanowisko.
"Ma ogromne doświadczenie w zarządzaniu policją i nie tylko
policją, bo ma wysokie kwalifikacje w zakresie organizacji
zarządzania. Za jego czasów policja śląska była jedną z najlepiej
funkcjonujących. Dzisiaj te doświadczenia będzie miał okazję
przenosić na grunt całej policji" - podkreślał wiceminister.
Sam Matejuk zapewniał, że nie przyszedł na to stanowisko, by
wprowadzać rewolucję. "Nie ma takiej potrzeby. Policja od kilku
lat działa raz lepiej, raz gorzej, ale we właściwym kierunku.
Głównym zadaniem, które sobie postawiłem, będzie sprawne
zarządzanie tak dużą i złożoną instytucją, jaką jest policja. To
jest armia 100 tys. ludzi - chodzi o to, by była bardziej
skuteczna i skuteczniej realizowała oczekiwania społeczne" -
podkreślił.
Wśród swoich priorytetów wymienił też walkę z przestępczością
zorganizowaną i pospolitą. Nowy komendant zapewnił też, że każdą
decyzję personalną będzie podejmować po dokładnej analizie dokonań
danej osoby. "Nie ukrywam też, że skorzystam z oceny komendanta
Budzika" - powiedział dodając, że "na pobłażliwość nie będą mogli
liczyć także ci, którzy nie wywiązują się ze swoich obowiązków
należycie i nie mają do tego odpowiedniego przygotowania".
Zarówno on, jak i wiceminister Rapacki podziękowali też Budzikowi
i zapewniali, że będą nadal korzystać z jego doświadczeń i wiedzy.
"Z panem generałem współpracowałem od bardzo wielu lat. Razem
tworzyliśmy pion ds. przestępczości narkotykowej. Chciałbym
podziękować mu za dotychczasową współpracę. Myślę, że udało nam
się zrobić bardzo wiele" - mówił Rapacki. Wśród sukcesów Budzika
wymieniał m.in. uspokojenie atmosfery w policji i "ucięcie odejść
funkcjonariuszy", wynikających "także z natury politycznej".
"Jestem przekonany, że pana gen. Budzika wykorzystamy w dalszych
pracach. Będziemy chcieli, by dalej dbał o rozwój policji" -
dodał. Zaznaczył, że b. komendant nie podjął jeszcze decyzji w
sprawie swojej dalszej kariery zawodowej.
Sam Budzik podziękował wszystkim funkcjonariuszom i pracownikom
policji za ich służbę i walkę z przestępczością. Podkreślił, że
"ta formacja będzie rozwijać się we właściwym kierunku, o czym
świadczy wybór nowego szefa policji" - Matejuka.
55-letni Matejuk był komendantem wojewódzkim policji we Wrocławiu
od grudnia 2000 r. do maja 2007 r. Został nim, gdy obecny
wiceminister SWiA Adam Rapacki - ówczesny szef dolnośląskiej
policji - został zastępcą komendanta głównego. Wcześniej kierował
komendą miejską.
W maju ubiegłego roku sam złożył raport o przejście na emeryturę
(szefem policji był wówczas Konrad Kornatowski - PAP); media
donosiły jednak, że został do tego zmuszony. Przyczyną miały być
"wpadki" jego podwładnych. Po odejściu z policji Matejuk pracował
w firmie telekomunikacyjnej, gdzie zajmował się ochroną danych.
Był dotąd prezesem klubu sportowego Gwardia.
O tym, że zostanie nowym szefem policji, mówiono nieoficjalnie
już od momentu, gdy szefem MSWiA został Grzegorz Schetyna, a
wiceszefem nadzorującym policję Rapacki.
pap, ss, ab