Poinformował o tym w sobotę wieczorem szef klubu PO Zbigniew
Chlebowski. Informacje o tym, że porozumienie składa się z trzech
elementów, o których mówił polityk PO potwierdziły także źródła zbliżone do Kancelarii Prezydenta.
Również szef gabinetu premiera Sławomir Nowak, który był z
Donaldem Tuskiem w Juracie, powiedział PAP, że porozumienie
wstępnie zostało osiągnięte i zakłada ono, iż będzie głosowanie
projektu ustawy w sprawie ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego w
wersji rządowej.
REKLAMA
Porozumienie negocjowali w czasie ponad pięciogodzinnej rozmowy w
prezydenckiej rezydencji w Juracie Lech Kaczyński i Donald Tusk.
Chlebowski powiedział, że przedmiotem porozumienia jest to, że
Sejm będzie głosował nad ustawą ratyfikacyjną w kształcie
zaproponowanym przez rząd. Według ustaleń, miejsce na wątpliwości
PiS w sprawie ratyfikacji znajdzie się w uchwale sejmowej - dodał
szef klubu PO.
Projekt uchwały w sprawie ratyfikacji, autorstwa klubów PO i PSL,
w ubiegłym tygodniu trafił do Sejmu. PO zapewniała wtedy, że w
uchwale zawarte są wszystkie elementy z poprawki PiS do ustawy
rządowej, jak i prezydenckiego projektu ustawy ratyfikacyjnej.
Według źródeł w Kancelarii Prezydenta, PiS będzie mógł umieścić w
uchwale wszystkie swoje zastrzeżenia związane z ratyfikacją
Traktatu.
Trzeci element porozumienia, to, jak poinformował Chlebowski,
nowelizacja - w przyszłości - ustawy o współpracy rządu z Sejmem i
Senatem w sprawach związanych z członkostwem Polski w UE. Szef
klubu PO nie przesądził jednak, jak będą wyglądać te zmiany.
PiS do tej pory domagał się, by w ustawie upoważniającej
prezydenta do ratyfikacji znalazł się zapis o konieczności
uzyskania zgody prezydenta, rządu i parlamentu w sprawie
ewentualnego odstąpienia od zapisów Traktatu Lizbońskiego,
dotyczących kompromisu z Joaniny i protokołu brytyjskiego
ograniczającego stosowanie Karty Praw Podstawowych.
Taki zapis znajduje się w prezydenckim projekcie ustawy
ratyfikacyjnej, skierowanym do Sejmu oraz w poprawce PiS do
rządowego projektu ustawy o ratyfikacji Traktatu z Lizbony.
Tymczasem ustawa ratyfikacyjna w wersji rządowej sprowadza się do
dwóch krótkich artykułów upoważniających prezydenta do ratyfikacji
Traktatu.
Z kolei projekt uchwały sejmowej autorstwa PO i PSL, który w
ubiegłym tygodniu trafił do Sejmu stanowi, że ustalenia co do
zakresu związania RP z Kartą Praw Podstawowych zawiera Protokół
Brytyjski. Poszerzenie zakresu Protokołu, bądź odstąpienie od
niego w przyszłości, "wymagałoby zachowania trybu, jakiego
konstytucja wymaga w przypadku przekazania organizacji
międzynarodowej kompetencji organów władzy państwowej w niektórych
sprawach" - głosi projekt uchwały.
Projekt PO-PSL mówi też, że rozwiązania dotyczące sposobu
podejmowania decyzji w Radzie UE, w tym mechanizm z Joaniny, służą
polskim interesom, a ewentualne odstąpienie od nich wymagałoby
takiego samego trybu konstytucyjnego jak w przypadku odstąpienia
od Protokołu.
Jak czytamy w uchwale, "konstytucja RP ma pierwszeństwo
obowiązywania przed postanowieniami umów międzynarodowych oraz
aktów wydawanych na podstawie tych umów przez organizacje
międzynarodowe". Podkreślono również suwerenność Polski, m.in. w
kontekście naszego wystąpienia z UE.
Dokument uwypukla fakt odwołania się w konstytucji RP do
chrześcijańskiego dziedzictwa Polski, które - jak czytamy - "ma
istotne znaczenie także dla członkostwa Polski w UE".
W uchwale zamieszczono też zapis, że "Karta Praw Podstawowych w
żaden sposób nie narusza prawa RP do stanowienia prawa w zakresie
moralności publicznej, prawa rodzinnego, ochrony godności ludzkiej
oraz poszanowania fizycznej i moralnej integralności człowieka",
co - jak czytamy - "zostało potwierdzone w deklaracji RP do
Traktatu z Lizbony".
W uchwale podkreślono, że Protokół Brytyjski skutecznie
uniemożliwia pozywanie Polski w sprawach majątkowych, w tym
dotyczących nieruchomości.
pap, ss