W maju minister skarbu Aleksander Grad
wystąpił do sądu o
wyznaczenie kuratora w Polskim Radiu. Uznał, że brakuje w nim
organów do kierowania spółką, bo rada nadzorcza radia działa w
niepełnym składzie. Zmieniło się to w środę, gdy KRRiT wybrała na
brakującego członka rady - Piotra Jagiełłę.
REKLAMA
Grad w swoim wniosku do sądu powołał
się na kodeks cywilny, który
głosi, że "jeżeli osoba prawna nie może prowadzić swoich spraw z
braku powołanych do tego organów, sąd ustanawia dla niej
kuratora".
Jak powiedział rzecznik warszawskich sądów sędzia Wojciech
Małek, Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa uznał, że droga sądowa
jest w tym przypadku niedopuszczalna. Według Małka, sąd uznał, że
właściwą drogą w tej sprawie - która nie ma charakteru cywilnego -
jest droga administracyjna.
Występując do sądu o wyznaczenie kuratora, Grad
złożył też w
drodze administracyjnej skargę na bezczynność Krajowej Rady
Radiofonii i Telewizji. Według Grada, KRRiT, nie będąc w stanie
przez tyle miesięcy wybrać członka rady nadzorczej, paraliżuje
funkcjonowanie organu nadzorczego spółki.
"Od początku mówiliśmy, że wniosek ten
jest absurdalny i cieszy
nas, że sąd też tak uznał. Polskie Radio funkcjonuje całkiem
sprawnie i nie ma tutaj żadnej potrzeby jakichkolwiek ruchów typu
administracyjnego" - powiedział prezes Polskiego Radia
Krzysztof Czabański.
Dodał, że decyzja sądu jest dla radia satysfakcjonująca i w
pełni
potwierdza jego wcześniejsze stanowisko.
Środowej decyzji nie chce natomiast
komentować na razie
Ministerstwo Skarbu Państwa. "Czekamy na stanowisko i uzasadnienie
sądu" - powiedział rzecznik resortu Maciej Wewiór.
Rada nadzorcza PR działa
w niepełnym składzie od 30 stycznia 2008
r., kiedy jej ówczesna przewodnicząca Irena Kleniewska złożyła
rezygnację. Wiązało się to z tym, że nie mogła spotykać się na
formalnych posiedzeniach i podejmować uchwał.
"Minister Skarbu Państwa uznał
3,5-miesięczny brak działań KRRiT
jako sytuację naganną, narażającą Spółkę - Polskie Radio SA na
znaczne ryzyko prawne" - oświadczyło ministerstwo w maju. Resort
chciał, by kurator jak najszybciej uzupełnił radę nadzorczą,
"czyli niejako wyręczył Krajową Radę".
Czabański mówił wówczas, że wakat w
radzie nadzorczej nie
powoduje "jakichkolwiek komplikacji w życiu codziennym spółki".
Podkreślał, że wniosek ministra "pomija rzeczywistą sytuację
spółki, a ma na celu tylko i wyłącznie sprawy polityczne, czyli
realizację tej koncepcji rządu, żeby przejąć bezpośrednią kontrolę
nad mediami publicznymi".
Przewodniczący KRRiT Witold Kołodziejski mówił w maju,
że zanim
wniosek o wyznaczenie kuratora rozpatrzy sąd, KRRiT zdąży
uzupełnić skład rady nadzorczej i "sprawa stanie się
bezprzedmiotowa".
Członek KRRiT Tomasz Borysiuk (Samoobrona) powiedział
natomiast, że kandydaturę Jagiełły zgłosił on sam. "Była to kandydatura
kompromisowa. Pan Jagiełło ma 31 lat, jest absolwentem
zarządzania. Skończył studia podyplomowe na SGH w Warszawie. Ma
ukończony kurs zasiadania w radach nadzorczych spółek Skarbu
Państwa" - dodał.
pap, keb