Przypomnijmy, 18 września w krakowskiej dzielnicy Nowa Huta członkowie Konfederacji Korony Polskiej uszkodzili znak „Strefa Czystego Transportu” (SCT), który wcześniej mieli sami zamontować. W sieci opublikowali nagranie z przedsięwzięcia. Widać na nim, że znak został przyczepiony do przydrożnych barierek za pomocą trytytek.– To zaledwie miły przedsmak tego, co czeka was, normalnych Polaków, za prezydentury Michała Klimka w Krakowie – zapowiedział lider partii Grzegorz Braun.
Policja odpowiada na działania Brauna i Klimka w Krakowie
Do akcji polityków, która wywołała sporo komentarzy w sieci, odnieśli się przedstawiciele Małopolskiej Policji. „W odniesieniu do filmu zamieszczonego dzisiaj po południu w mediach społecznościowych, na którym jeden z kandydatów na Prezydenta Miasta Krakowa uszkadza znak "Strefa Czystego Transportu (SCT)" informujemy, że nie był to element infrastruktury drogowej, a najprawdopodobniej rekwizyt będący elementem politycznego happeningu” – przekazano w komunikacie zamieszczonym w serwisie X. Jak dodano, „krakowscy policjanci wykonali na miejscu czynności w kierunku art. 85 par. 1 KW”.
Artykuł ten mówi o zachowaniu wobec znaków czy sygnałów ostrzegawczych lub zabezpieczających. Czytamy w nim, że „każdy, kto samowolnie ustawia, niszczy, uszkadza, usuwa, włącza lub wyłącza znak, sygnał, urządzenie ostrzegawcze lub zabezpieczające albo zmienia ich położenie, zasłania je lub czyni niewidocznymi, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny”.
Wybory prezydenckie w Krakowie. Głośny happening Michała Klimka
Do przeprowadzonej akcji odniósł się w mediach społecznościowych również kandydat na prezydenta Krakowa. „Wczorajsze spotkanie z mieszkańcami Krakowa zakończyliśmy złożeniem podpisów na świeżo ściętym znaku SCT. Ten ścięty znak jest jaskrawym symbolem sprzeciwu wobec narzuconych nam z Brukseli rozwiązań, które ograniczają swobodę mieszkańców i przyjezdnych” – przekazał w serwisie X.
Czytaj też:
Braun wziął do ręki szlifierkę i podał Klimkowi, by ściął znak. „To zaledwie miły przedsmak” Czytaj też:
Sensacja przed wyborami w Krakowie. Ten wynik to poważne ostrzeżenie
