Wybory na prezydenta Krakowa zbliżają się wielkimi krokami. Już w niedzielę, 27 września, mieszkańcy stolicy Małopolski wybiorą nowego włodarza miasta. Zanim jednak krakowianie pójdą do urn, swoje głosy oddali uczniowie.
Wybory w Krakowie. Uczniowie poszli do urn
W prawyborach zorganizowanych w 13 krakowskich szkołach ponadpodstawowych udział wzięło łącznie 3175 uczniów. Głosowanie odbyło się w ramach profrekwencyjnej kampanii „Weźże Zagłosuj!”, organizowanej przez Akcję Uczniowską we współpracy z Młodzieżową Radą Krakowa.
W szkolnych lokalach wyborczych, podobnie jak podczas prawdziwych wyborów, działały komisje, wyborcy otrzymywali karty do głosowania, a głosy trafiały do urn. – Sztaby wyborcze wydają setki tysięcy złotych na banery i walczą o każdy ułamek procenta, a nie dostrzegają rosnącego znaczenia młodych wyborców. Młode pokolenie trzyma w rękach klucz do magistratu. Jeśli 27 września masowo pójdziemy do urn, to my zdecydujemy, kto zostanie prezydentem Krakowa – podkreślał Paweł Mrozek z Akcji Uczniowskiej.
Organizacja zapewniła, że nie interesują ją żadne partyjne ani polityczne gry. – Widzieliśmy w szkołach dużą frekwencję, ale też zagubienie młodych w szumie krakowskiej kampanii. Wielu z nich pyta, czy w ogóle warto iść na wybory. To realny problem Krakowa i naszym zdaniem, jedna z przyczyn tak dużej liczby niezdecydowanych w sondażach. Młodzi ludzie mają dość bycia ignorowanymi i oczekują konkretnych postulatów dotyczących młodzieży – tłumaczył Paweł Mrozek.
Kto wygrał prawybory w Krakowie?
Gdyby to uczniowie mieli przesądzić o losach wyborów, konieczne byłoby zorganizowanie drugiej tury głosowania, ponieważ żaden z kandydatów nie zdobył połowy głosów. Największym poparciem wśród młodzieży cieszy się Łukasz Gibała, na którego poparło 27,15 proc. wyborców.
Na kolejnym miejscu uplasowała się Aleksandra Owca. Głos na kandydatkę partii Razem oddało 19,78 proc. osób. Podium zamyka Michał Klimek z partii Grzegorza Brauna z wynikiem 10,56 proc.
Na pozostałych miejscach uplasowali się Michał Drewnicki z PiS (9,67 proc.), Jan Hoffman (8,08 proc.), Monika Piątkowska popierana przez KO i PSL (7,5 proc.), Daria Gosek-Popiołek z Lewicy (7,37 proc.) oraz Sławomir Pietrzyk (2,04 proc.).
Aż 8,35 proc. głosów było nieważnych, co oznacza, że wyprzedziły czterech kandydatów na prezydenta Krakowa. – Młodzi zagubili się w szumie politycznej kampanii albo nie znaleźli w programach niczego, co odpowiadałoby na ich potrzeby. Nazwałbym to głośnym krzykiem frustracji – komentował Paweł Mrozek.
Czytaj też:
Łukasz Gibała: Nie sądzę, że wyborcy drugi raz dadzą się nabrać na ten patent Czytaj też:
Odrzucone głosy, kserowane listy i psychoza PESEL-owa. Nieczyste chwyty w wyścigu o Kraków
