Celem długiej na 1,2 tys. km. wyprawy jest zwrócenie uwagi na
skutki globalnego ocieplenia, prowadzącego do topnienia arktycznej
czapy lodowej. Zdaniem naukowców, w tym roku Biegun Płn. po raz
pierwszy może być przez krótki okres czasu wolny od lodu.
REKLAMA
Pugh, który przez
kilka miesięcy przygotowywał się w Kapsztadzie
w RPA pod okiem siedmiokrotnego wioślarskiego mistrza świata,
Węgra Roberta Hegedusa, chce być pierwszym śmiałkiem, który
dopłynie kajakiem na biegun.
"Musiałem przestawić się z pływania wpław na kajak.
To tak samo,
jakby Tiger Woods w oka mgnieniu stał się Rogerem Federerem" -
zauważył żartem w wypowiedzi dla BBC.
W zaplanowanej na 2-3 tygodnie podróży
towarzyszył mu będzie
statek z prowiantem, monitorujący jego drogę i gotów zabrać go na
pokład w razie potrzeby.
Lewis pływał wpław na dużych odległościach na pięciu
największych
akwenach świata. W 2006 r. przepłynął wzdłuż Tamizę. Rok później
pokonał kilometrowy odcinek w rejonie Bieguna Płn., co zajęło mu
20 minut.
"Z jednej strony bardzo mi zależy na tym, by dotrzeć do Bieguna
Płn., aby strącić klapki z oczu przywódców świata i uświadomić im
zachodzące tam zmiany klimatyczne. Z drugiej strony wiem, że jeśli
mi się uda, będzie to oznaczało, że sytuacja jest naprawdę zła" -
zaznaczył w wywiadzie dla BBC.
Urodzony w Plymouth (południowo-zachodnia Anglia)
w 1969 r.,
Lewis studiował na uniwersytetach w Kapsztadzie i w Cambridge. Z
wykształcenia jest prawnikiem, ale jego życiową pasją jest ochrona
środowiska, zwłaszcza Arktyki, która według niego powinna
korzystać z takiej samej prawnej ochrony przed rabunkową
gospodarką, jak Antarktyda.
Pugh jest ambasadorem dobrej woli największej na
świecie
pozarządowej organizacji chroniącej faunę i florę WWF (World
Widelife Fund), a także założycielem organizacji Polar Defence
Project, prowadzącej lobbing na rzecz zwiększenia ochrony Arktyki
i złagodzenia napięć pomiędzy położonymi wokół niej państwami.
ab, pap