Dawid Kacprzyk, były koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, ma pracować w Centrum Medycznym w Jaktorowie — informuje Niezależna.pl. Portal opublikował zdjęcia lekarza opuszczającego placówkę po dyżurze. W rejestracji przychodni przekazano, że Kacprzyk przyjmuje jako internista. Jego nazwisko ma również znajdować się w grafiku lekarzy.
„Internista” bez ukończonej specjalizacji. NIL o kompetencjach Dawida Kacprzyka
Warto przypomnieć, że Kacprzyk nie ukończył specjalizacji. Piotr Pisula, rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej, wyjaśnił w rozmowie z portalem, że internistą może tytułować się lekarz posiadający specjalizację z chorób wewnętrznych.
— Jest to nieprawidłowa nomenklatura i tak być nie powinno — podkreślił rzecznik NIL. Zastrzegł jednak, że mogło dojść do błędu pracownicy rejestracji, a nie posługiwania się tytułem przez lekarza.
Status lekarza podstawowej opieki zdrowotnej przysługuje określonym grupom medyków, m.in. specjalistom medycyny rodzinnej oraz po spełnieniu określonych warunków internistom. Osoby bez odpowiedniej specjalizacji mogą pracować jako lekarze wspomagający.
Naczelna Rada Lekarska kończy postępowanie ws. Kacprzyka
Dzień wcześniej prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski mówił w RMF FM, że nie ma informacji o nowym pracodawcy Kacprzyka. Według jego wiedzy medyk nie zgłosił zmiany w rejestrze miejsc pracy.
Jankowski poinformował, że postępowanie dotyczące lekarza zbliża się do końca. Może zakończyć się uniewinnieniem albo karą – od upomnienia, nagany i sankcji finansowej po zakaz pełnienia funkcji kierowniczych, zawieszenie lub odebranie prawa wykonywania zawodu.
Afera w Szpitalu Południowym. Chodziło o zarobki i przyjęcia bez kolejki
Dawid Kacprzyk był koordynatorem SOR-u i radnym KO w warszawskim Ursusie. Według wcześniejszych doniesień w 2025 roku, będąc w trakcie specjalizacji z anestezjologii, miał zarobić 1,6 mln zł. Kanał Zero informował, że niektórzy politycy mieli być przyjmowani na oddziale bez kolejki. Ujawniono także, że Kacprzyk był równocześnie zatrudniony w szpitalu w Częstochowie w trybie pozarezydenckim. Po nagłośnieniu sprawy stanowiska straciły kierownictwo i rada nadzorcza Szpitala Południowego, a dwie wiceprezydentki Warszawy złożyły rezygnacje. Z kolei WP podawała niedawno, że Kacprzyk bezskutecznie szukał placówki, w której mógłby kontynuować specjalizację.
Czytaj też:
Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej: Odbudowanie zaufania nadwyrężonego przez czarne owce wśród lekarzy będzie bardzo trudne Czytaj też:
Dawid Kacprzyk złapany w Porsche. Czekał na niego mężczyzna z walizką
