Za pozytywną rekomendacją dla prezydenckiego budżetu głosowało 12 członków
komisji, trzech było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.
Wiceszef komisji regulaminowej Wacław Martyniuk (Lewica) zgłosił wniosek o
negatywne zaopiniowanie projektu budżetu Kancelarii Prezydenta, bo - jak
argumentował - jest on nie do przyjęcia. W głosowaniu wniosek Martyniuka poparło
jednak tylko dwóch posłów.
REKLAMA
Projekt budżetu przedstawiał szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki.
Wydatki wyniosą blisko 189 mln złotych i będą wyższe od tegorocznych o 18,3
proc. Dochody Kancelarii Prezydenta mają natomiast wynieść prawie 1,2 mln
złotych i wzrosną o 3 proc.
Wzrost wydatków - argumentował Kownacki - wynika m.in. z "konieczności
poniesienia określonych kosztów, z czym powstrzymywano się przez ostatnie trzy
lata". Chodzi m.in. o remonty, wymianę wyposażenia.
"Drugim powodem jest fakt, że w przyszłym roku będziemy obchodzić wyjątkowo
dużo ważnych dla naszego kraju, a także dla całego świata, rocznic. To wiąże się
z organizacją większej liczby przedsięwzięć rocznicowych, większą liczbą
odznaczeń, z większą liczbą zagranicznych delegacji prezydenta" - mówił
Kownacki.
Szef prezydenckiej Kancelarii wymienił w tym kontekście: 70. rocznicę wybuchu
II wojny światowej, 65. rocznicę Powstania Warszawskiego, 60. rocznicę powstania
NATO, 10. rocznicę przystąpienia Polski do NATO, 5. rocznicę przystąpienia
Polski do Unii Europejskiej, 20. rocznicę obrad Okrągłego Stołu i 90. rocznicę
Powstań Śląskich.
Kownacki przyznał, że Kancelaria planuje "stosunkowo wzrost wydatków
osobowych", w tym na wynagrodzenia.
"Wynika on ze zmiany pokoleniowej, która będzie się dokonywała w przyszłym
roku w Kancelarii. W przyszłym roku pełne uprawnienia emerytalne osiągnie trzy
razy więcej pracowników niż corocznie to następuje" - tłumaczył szef
prezydenckiej Kancelarii. Jak dodał, wiąże się to z wypłatą odpraw emerytalnych
i koniecznością zatrudnienia nowych pracowników.
Wiceszefowa komisji regulaminowej Krystyna Skowrońska (PO) zarzucała, że w
projekcie przyszłorocznego budżetu brak jest informacji o wysokości zatrudnienia
i wynagrodzeń w Kancelarii Prezydenta. Pytała również, czy podejmowane był próby
szukania oszczędności w budżecie Kancelarii.
Według wyliczeń Skowrońskiej, budżet Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego
od 2006 roku wzrósł o 148 proc., budżet BBN o 326 proc., a wydatki na
odznaczenia 177 proc.
Posłowie pytali głównie o ile wzrośnie zatrudnienie w Kancelarii Prezydenta.
Kownacki podkreślił, że we wszystkich poległych prezydentowi instytucjach jest
obecnie 391 etatów, a w przyszłym roku ma ich być 411.
Martyniuk dopytywał z kolei jak obecny projekt budżetu ma się do zapowiedzi
Lecha Kaczyńskiego z czasu kampanii wyborczej, że wydatki na Kancelarię
Prezydenta zmniejszą się o 20 proc. "To prawda, że były takie zapowiedzi.
Zostały spełnione" - odpowiedział Kownacki.
Jego zdaniem, wydatki na Kancelarię w 2005 r. kiedy L. Kaczyński rozpoczynał
kadencję wynosiły w przeliczeniu na ceny stałe ponad 133 mln zł, a w 2006 r.
było to 106 mln zł. "To cięcie prawie równo o 20 proc." - podkreślił.
Posłowie chcieli się także dowiedzieć o wydatki Kancelarii związane z
odznaczeniami państwowymi. Szef Kancelarii przyznał, że są one większe niż w
ostatnich latach ponieważ obecnie polityka prezydenta w tym zakresie zakłada
aktywne szukanie zasłużonych osób, co pociąga za sobą zwiększone koszty.
Marek Suski (PiS), który nie jest już członkiem komisji, ale brał udział w posiedzeniu, pytał Kownackiego, czy wzrost wydatków nie jest
spowodowany przewidywaniami, że w przyszłości zaistnieje potrzeba wynajęcia
samolotu przez Kancelarię, tak jak to miało miejsce w związku z ostatnim
szczytem UE.
"Jeśli Kancelaria Prezydenta ma takie doświadczenia, że musi wynajmować
czarterowe samoloty na wizyty, to być może istniała potrzeba zabezpieczenia tych
środków, żeby prezydent mógł wykonywać swoje obowiązki" - ocenił poseł PiS.
Jak donosiły media, koalicja rządowa chce dokonać ostrych cięć w finansach
prezydenckiej kancelarii. Zapowiadały również liczną obecność posłów PiS na
posiedzeniu komisji. Spoza członków komisji regulaminowej obecny był jednak
tylko Suski.
"Spodziewałem się merytorycznej dyskusji, merytorycznych argumentów i
merytorycznej decyzji. Tak się istotnie stało" - ocenił posiedzenie komisji
Kownacki. Dodał, że także podobnego podejścia i "podobnej konkluzji" spodziewa
się po posiedzeniu komisji finansów.
Skowrońska podkreśliła z kolei w rozmowie z dziennikarzami, że komisja
wnikliwie przyjrzała się wydatkom Kancelarii Prezydenta. "Zreferuję to komisji
finansów i mam nadzieję, że - gdy mówimy tutaj o oszczędnym budżecie - komisja
podejmie właściwe decyzje" - powiedziała posłanka Platformy.
ND, PAP