Władyka zapowiedział,
że szczątki bułgarskich wojskowych z
pierwszej i drugiej wojny światowej z kilku cmentarzy w Macedonii
zostaną ekshumowane i ponownie pochowane we wspólnym grobie. Na
grobie wzniesiony zostanie pomnik upamiętniający
"macedońskich żołnierzy przymusowo mobilizowanych do bułgarskiej
armii w latach 1915-1918 oraz 1941-1944".
REKLAMA
Bułgarskie Ministerstwo Spraw
Zagranicznych wyraziło
oficjalny protest przeciw oświadczeniu. Rzecznik resortu Dragowest
Goranow powiedział, że
"takie działania są niedopuszczalne i nie przyczyniają się do
umocnienia dobrosąsiedzkich stosunków".
Dziennik "Standart" pisze, że władyka
Petyr jest znany ze
skłonności do podsycania antybułgarskich nastrojów w Macedonii.
Niedawno oświadczył, że bułgarscy turyści, którzy chcą odwiedzać
cerkwie w eparchii bitolskiej, powinni zwracać się o specjalne
zezwolenie do miejscowych dostojników. Odmawia przyjęcia do pracy
absolwentów bułgarskiej akademii duchownej.
Między Bułgarią i Macedonią
sporadycznie pojawiają spory na tle
historycznym, niezależnie od tego, że przed 10 laty podpisano
deklarację o normalizacji dwustronnych stosunków.
Bułgaria w 1992 roku jako
pierwsza uznała niezależne państwo
macedońskie powstałe po rozpadzie Jugosławii; odmówiła jednak
uznania odrębnego języka macedońskiego, uważając go za dialekt
bułgarskiego, co powoduje stałe rozdrażnienie w Skopje.
Skopje zaś uważa za
macedońską całą historię ziem wchodzących w
skład Macedonii, od Aleksandra Macedońskiego, w tym także okres, w
którym były one częścią państwa bułgarskiego.
pap, keb