Przedstawiciele tych trzech partii
przeprowadzili w Strasburgu szereg rozmów; z Londynu specjalnie
przyjechali w tej sprawie czołowi brytyjscy konserwatyści -
ministrowie w rządzie cieni: ds. zagranicznych William Hague i
europejskich Marc Francois.
"Rozmowy w sprawie nowej partii prowadzimy od wielu
miesięcy, od
kilku tygodni regularnie się spotykamy, ostatnio w ubiegłym
tygodniu w Londynie. Mamy stuprocentowe zapewnienie, że teraz to
jest już pewne, że Partia Konserwatywna wychodzi z EPL-DE"
(największa konserwatywno-chadecka frakcja) - powiedział lider
PiS w PE Adam Bielan.
REKLAMA
Przewodniczący frakcji EPL-DE, w której zasiadają m.in.
Platforma
Obywatelska i niemieckie CDU, Joseph Daul, przyznał, że
szef brytyjskich konserwatystów David Cameron już pod koniec
ubiegłego roku uprzedził go o planowanym odejściu Brytyjczyków z
frakcji.
Podobnie wyjście z tej frakcji, ale dopiero po wyborach do PE,
potwierdził lider delegacji czeskiego ODS w PE
Jan Zahradil, bliski współpracownik prezydenta Vaclava Klausa.
"Tak, jesteśmy
gotowi, by razem z brytyjskimi konserwatywnymi
oraz Prawem i Sprawiedliwością zrobić nową partię. Lecz z EPL
wyjdziemy dopiero po wyborach w czerwcu" - powiedział PAP Zahradil.
Jak ujawnił
Bielan, rozmowy z Brytyjczykami i Czechami dotyczą
utworzenia zarówno paneuropejskiej partii politycznej, jak też jej
odpowiednika w Parlamencie Europejskim w Strasburgu. Nowa grupa
parlamentarna ma znaleźć się po prawej stronie PE. Nie wiadomo
jeszcze, jaką nazwę przyjmie, ale zdaniem Bielana będzie w niej
przymiotnik "konserwatywna".
"Chcemy, by była to poważna prawicowa grupa.
Eurorealistyczna,
wolnorynkowa, opowiadająca się m.in. za swobodą przepływu usług w
UE" - powiedział.
Czym będzie się różnić od obecnej konserwatywno-chadeckiej
frakcji EPL-DE?
"Główna różnica polega na tym, że nie będziemy partią
federalistyczną" - powiedział PAP Zahradil. Podobne zdanie wyraził
Bielan. "Chadecy są najbardziej euroentuzjastyczną partią w PE,
bardziej niż socjaliści. My tego rodzaju integracji nie popieramy.
Na pewno nie będziemy też tworzyć grupy z partiami, które nie do
końca są przychylne Polsce, np. z niemiecką CDU (należącą do EPL),
w której kierownictwie jest pani Erika Steinbach" - dodał.
Nowa grupa ma szanse
zająć czwartą, jeśli nie trzecią pozycję pod
względem wielkości w PE. "Myślę, że będziemy się ścigać z
liberałami o trzecie miejsce (po frakcjach konserwatywno-
chadeckiej i socjalistycznej)" - powiedział PAP Bielan.
Brytyjscy konserwatyści
liczą, że w czerwcowych wyborach zdobędą
co najmniej 25 mandatów. PiS liczy na przynajmniej 15, a ma
nadzieję na 20. Z kolei ODS sądzi, że będzie miał 5-7
eurodeputowanych.
Te trzy ugrupowania nie wystarczą jednak, by założyć partię
europejską i grupę parlamentarną. Zgodnie z regulaminem UE
potrzeba do tego przynajmniej siedmiu partii z siedmiu różnych
państw członkowskich. Wówczas partia i grupa dostanie
dofinansowanie z budżetu UE.
Jak ustaliła PAP, rozmowy w sprawie nowej partii
prowadzone są
m.in. z ugrupowaniami z państw bałtyckich oraz flamandzką partią
"Lista Dedeckera".
pap, em