Co ciekawe Kołodziejczyk był współautorem
kodeksu etycznego urzędnika, który zakłada, że urzędnicy po podjęciu decyzji,
lojalnie prezentują argumentacje urzędu i nie poddają krytyce działań miasta. Tymczasem od połowy listopada Kołodziejczyk na
prywatnej stronie internetowej zamieszczał swoje opinie na temat nowoczesnej
administracji publicznej.
REKLAMA
Sekretarz bloga pisze
19 listopada omawiając propozycje budżetu miasta
Poznania napisał, że miasto m.in. inwestuje w rzeczy, które w przyszłości będą
kosztowne dla budżetu, zamiast dokonywać inwestycji prorozwojowych. Wymienił tu m.in. budowę stadionu
miejskiego, kompleks wypoczynkowy Termy Maltańskie czy Multimedialne Centrum
Historii Ostrowa Tumskiego. W innym artykule skrytykował zasadność
przeprowadzania debaty deliberatywnej na temat przyszłości stadionu miejskiego. Jego
zdaniem, debata na temat funkcji stadionu "dotyczyła tego, czy poznaniacy w
przyszłości chcą do stadionu dokładać jeszcze więcej".
"Kołodziejczyk zawiódł zaufanie prezydenta"
W ubiegłym tygodniu,
stronę internetową sekretarza miasta opisał jeden z poznańskich dodatków
ogólnopolskiej prasy. Po tym artykule prezydent Poznania zainteresował się sprawą i
postanowił Kołodziejczyka zwolnić. - Sekretarz Miasta to urzędnik kierujący pracą
urzędu z osobistego pełnomocnictwa prezydenta i w tej sprawie kluczowym jest
zaufanie - skomentowała decyzje Grobelnego jego rzecznik Anna Szpytko. Według niej, prezydent Grobelny w czasie wewnętrznych
narad zachęcał urzędników do krytyki jego działań i "bardzo sobie cenił celne uwagi"
Kołodziejczyka.
Sam Kołodziejczyk nie chciał komentować decyzji prezydenta
miasta, dopóki nie otrzyma jej na piśmie. - Co jest bardziej istotne, czy będę pracował w urzędzie czy nie, czy to
jaki jest stan debaty publicznej albo stan budżetu miasta? - komentował na gorąco sprawę.
Kołodziejczyk był Sekretarzem Miasta od 2004 roku. Jako sekretarz Poznania zasłynął wprowadzeniem pakietu usług
internetowych dla interesantów urzędu, takich jak internetowa rejestracja
działalności gospodarczej. W latach 80. był współtwórcą NSZZ "Solidarność" w
Poznaniu, za działalność opozycyjną został skazany na osiem miesięcy
więzienia.
PAP, arb