- Bez względu na to, czy el-Asad chciał być reformatorem, ale
uniemożliwiała mu to stara gwardia, czy też po prostu był kolejnym arabskim władcą,
który nie chciał słuchać krytyki, rezultat dla Syryjczyków jest jeden: brak wolność
i brak praw - powiedziała przewodnicząca HRW ds. Bliskiego Wschodu Sarah Leah
Whitson. Syria próbuje wyjść z międzynarodowej izolacji i poprawić stosunki z
Zachodem oraz światem arabskim. Stany Zjednoczone zacieśniły relacje z tym krajem w
nadziei na odciągnięcie go od Iranu oraz takich radykalnych organizacji islamskich
jak palestyński Hamas czy libański Hezbollah.
Syryjski przywódca powoli uchyla
ekonomiczne ograniczenia będące spuścizną po jego ojcu i poprzedniku na stanowisku
prezydenta, Hafezie el-Asadzie. W mniejszym stopniu kontroluje bankowość, próbuje
zachęcać zagranicznych inwestorów oraz wspiera turystykę i prywatną
edukację. Jednak liberalna polityka ekonomiczna el-Asada nie pociąga za sobą
reform politycznych.
REKLAMA
W 35-stronicowym raporcie zatytułowanym "Zmarnowana Dekada"
HRW wyjaśnia, że syryjska tajna policja zatrzymuje obywateli bez nakazu aresztowania
oraz "całkowicie bezkarnie" poddaje ich torturom. Raport podkreśla również, że
cenzura jest powszechna, także w internecie. Gdy el-Asad doszedł do władzy w 2000
roku, pozwalał grupom politycznym na przeprowadzanie niewielkich zgromadzeń. Jednak
wkrótce zaczął nakładać ograniczenia na prodemokratycznych aktywistów, nasyłając
policję na ich spotkania. Według raportu, "okres tolerancji, który nastąpił po
dojściu el-Asada do władzy był krótkotrwały. Wkrótce więzienia syryjskie znowu
zapełniły się więźniami politycznymi, dziennikarzami oraz działaczami praw
człowieka".
PAP, arb