Mimo, że środki reklamowano
jako ziołowe środki na potencję, w rzeczywistości zawierały one substancje
czynne obecne w dostępnych na receptę lekach na potencję, takie jak sildenafil i
tadalafil albo ich pochodne - powiedział gazecie prof. Zbigniew Fijałek, szef
Narodowego Instytutu Leków.
W ulotkach ziołowych specyfików można przeczytać np.
że dają "siłę chińskiego smoka przez cały weekend". Producenci reklamują je jako
bezpieczne preparaty zawierające naturalne afrodyzjaki, np. kolcowój chiński,
cynamonowiec cejloński, cytryniec chiński czy korzeń żeń-szenia.
REKLAMA
Takie
przekonanie jest dla zażywających niebezpieczne. Sildenafil czy tadalafil mogą
wchodzić w interakcje z innymi lekami. U osoby chorej na serce mogą spowodować
gwałtowny spadek ciśnienia kończący się nawet zgonem.