Od początku roku ceny
ziemi rolnej wzrosły średnio o 10 proc., a w niektórych województwach o
20 proc. Dzieje się to, mimo że w tym roku Agencja Nieruchomości Rolnych
pobiła rekord, sprzedając 80 tys.
ha ziemi. To o 15 tys. ha więcej niż rok temu.
Analitycy podwyżki tłumaczą popytem zarówno ze strony rolników,
jak i inwestorów, którzy traktują ziemię jako długoterminową
lokatę kapitału. A tych przybywa, w miarę jak spadają ceny mieszkań,
maleją zyski z akcji, funduszy inwestycyjnych i rośnie ryzyko
inwestowania na giełdzie.
REKLAMA
Według prof. Aliny
Sikorskiej z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej,
ziemia rolna w dłuższej perspektywie będzie drożeć. Wiąże się to m.in.
ze wzrostem światowego popytu na
żywność i zniesieniem zakazu sprzedaży roli cudzoziemcom. W zachodnich
krajach ziemia jest o wiele droższa.
Jednak ceny gruntów rolnych na pewno nie będą wszędzie rosnąć w
takim samym tempie. Największy potencjał wzrostu ma ziemia, która jest
stosunkowo tania i na dodatek ma albo dobrą lokalizację, albo jest cenna
ze względu na wysoką klasę gruntów
ornych.