Na próżno matka chłopczyka usiłowała przekonać nieugiętych
strażników miejskich, by nie karali jej mandatem. Oni zaś
niewzruszeni powoływali się na dekret burmistrza Flavio Tosiego.
Matka zażądała natychmiast rozmowy z burmistrzem, ale nie została
przez niego przyjęta. Poradzono jej, by drogą urzędową zaskarżyła
mandat.
Sam burmistrz komentując potem nagłośniony przez włoskie media
incydent podkreślił, że jest mu przykro, ale dodał jednocześnie:
"rozporządzenie o zakazie jedzenia jest z całą pewnością znane
mieszkańcom Werony".
To nie jedyne we Włoszech historyczne miasto, w którym obowiązują
podobne przepisy. W Wenecji wprowadzono wcześniej surowy zakaz
jedzenia na schodach w rejonie Placu świętego Marka.
ab, pap
Chłopiec jadł kanapkę, matka dostała mandat
2007-07-29 09:00
Na próżno matka chłopczyka usiłowała przekonać
nieugiętych
strażników miejskich, by nie karali jej mandatem. Oni zaś
niewzruszeni powoływali się na dekret burmistrza Flavio Tosiego.
Matka zażądała natychmiast rozmowy z burmistrzem, ale nie została
przez niego przyjęta. Poradzono jej, by drogą urzędową zaskarżyła
mandat.
Sam burmistrz komentując potem nagłośniony przez włoskie media
incydent podkreślił, że jest mu przykro, ale dodał jednocześnie:
"rozporządzenie o zakazie jedzenia jest z całą pewnością znane
mieszkańcom Werony".
To nie jedyne we Włoszech historyczne miasto, w którym obowiązują
podobne przepisy. W Wenecji wprowadzono wcześniej surowy zakaz
jedzenia na schodach w rejonie Placu świętego Marka.
ab, pap