Poniżony bohater

Dodano:   /  Zmieniono: 
Bronisława Wildsteina wyrzucono z "Rzeczpospolitej". Muszę przyznać, że to jedno z najsmutniejszych wydarzeń nowego roku.
Nie tylko dlatego, że z Bronkiem znam się parę lat, uważam za wyjątkową postać i szkoda mi, że potraktowano go jak byle neptka.

Gorsze jest następujące zestawienie. Człowiek, który za pieniądze donosił na Wildsteina do SB - Lesław Maleszka - dostaje teraz pieniądze od "Gazety Wyborczej" - bo wciąż tam pracuje. Człowiek, na którego donosił - został z pracy wyrzucony. Bohatera przegnano, kanalii wybaczono. Porównanie tych dwóch faktów poraża i - mnie przynajmniej - napawa obrzydzeniem. Wildstein ukarano, bo jest człowiekiem niepokornym. Był taki i w PRL-u, gdy tłukł milicjantów, i jest teraz - gdy ma odwagę myśleć po swojemu, bez wsłuchiwania się w głosy obłudnych moralistów.

Nie zlekceważył ich jednak redaktor naczelny "Rzeczpospolitej". Grzegorz Gauden nie zachował się jak mężczyzna. Uległ presji i przyjął interpretację konkurencyjnej "Gazety Wyborczej". Jeszcze nie wie, że żaden prawdziwy dziennikarz w Polsce nie będzie go teraz szanował. Ale niebawem się o tym przekona. We własnej redakcji.

A moralistom z "Wyborczej" warto podziękować. Bo wreszcie stało się jasne jakie cele im przyświecają. Chodzi o to, by wywyższyć kapusiów i poniżyć ich ofiary. Dobrze wiedzieć.

Igor Zalewski

Więcej o Bronisławie Wildsteinie i sprawie listy z IPN-u przeczytasz w następnym numerze tygodnika "Wprost", w sprzedaży od poniedziałku 7. lutego