Pogrzeb Szymona Peresa. Pożegnało go blisko 6 tys. osób

Pogrzeb Szymona Peresa. Pożegnało go blisko 6 tys. osób

Dodano:   /  Zmieniono: 8
Pogrzeb Szymona Peresa
Pogrzeb Szymona Peresa / Źródło: Andrzej Hrechorowicz/KPRP
W piątek w Jerozolimie odbyły się uroczystości pogrzebowe byłego Prezydenta Izraela Szymona Peresa. Wzięło w nich udział około 6 tysięcy osób, w tym wielu światowych przywódców, na czele z prezydentem Stanów Zjednoczonych Barackiem Obamą.

Na uroczystościach pogrzebowych obecni byli m.in. prezydent Polski Andrzej Duda, były prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski, prezydent Niemiec Joachim Gauck, prezydent USA Barack Obama i prezydent Francji Francois Hollande.

Na czele delegacji przedstawicieli władz palestyńskich stał przewodniczący Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas. Trumna z honorową asystą wojskową została przetransportowana na cmentarz narodowy na Wzgórzu Herzla.

Galeria:
Pogrzeb Szimona Peresa. Pożegnało go blisko 6 tys. osób

Szimon Peres, a właściwie Szymon Perski, urodził się w dniu 2 sierpnia 1923 w polskiej miejscowości Wiszniewo, w biednej żydowskiej rodzinie. Jego ojciec handlował drewnem, a matka pracowała w szkole jako nauczycielka. Peres dorastał ucząc się języka polskiego i polskiej literatury w szkole, co ukształtowało jego późniejsze dorosłe życie. Ilekroć mówił po hebrajsku, przebijał się jego polski akcent. – Sposób, w jaki mówił, jego akcent zawsze wszystkich ujmował w Izraelu. Ten piękny, poetycki hebrajski z głębokim polskim akcentem, miał znaczenie symboliczne związane z założycielami naszego państwa – mówił Jonny Daniels, założyciel i prezes Fundacji From The Depths działającej na rzecz budowania relacji polsko – żydowskich.

W 1934 roku Peres wyemigrował wraz z rodziną do Palestyny, gdzie w 1947 r. wstąpił do paramilitarnej organizacji żydowskiej Hagana. W wieku 29 lat został mianowany dyrektorem generalnym ministerstwa obrony narodowej. Dzięki jego wysiłkom Izrael rozpoczął budowę reaktora nuklearnego Dimona,  a także wszedł w sojusz z Francją i Wielką Brytanią, czyli państwami, z którymi interweniował na Półwyspie Synaj w 1956 roku w czasie tzw. kryzysu sueskiego. Jego kariera polityczna na dobre rozpoczęła się w 1959 roku, kiedy po raz pierwszy został wybrany do Knesetu.

Czytaj także

 8
  • (wujek) Olek IP
    Coraz to bardziej brak ludzi dobrej woli. Szkoda. Po czynach ich poznacie.
    • żenada IP
      Durnota trollowska nawet pogrzebu nie potrafi uszanować. Są religie gdzie pogrzeby są skromne nieuki!
      • łowca IP
        Treść została usunięta
        • zniesmaczony IP
          Treść została usunięta
          • gosciu IP
            Odchodzą świadkowie ostatniej światowej zawieruchy, którzy swoim słowem i świadectwem przypominali o koszmarach jakie wywołali ludzie. I niestety jak się okazuje wraz z nimi odchodzi ich wiedza, doświadczenie i pamięć.
            Dziś świat nie podąża za mężami stanu i ich nie potrzebuje. Dziś świat zakochał się w krzykaczach i obiecywaczach. A pokolenie rozumiejące jak okrutny świat może być, i że nie ma na niego rpstych rozwiązań odchodzi.
            Szkoda tylko, że w raz z nim i z pojawieniem się co raz to nowych populistów historia zaczyna zataczać koło.

            Czytaj także