"Chamstwo i panświnizm". Wdowa po zmarłym w Smoleńsku oskarża i podaje nazwiska

"Chamstwo i panświnizm". Wdowa po zmarłym w Smoleńsku oskarża i podaje nazwiska

Dodano:   /  Zmieniono: 88
Ewa Kochanowska
Ewa Kochanowska / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Ewa Kochanowska, wdowa po rzeczniku praw obywatelskich Januszu Kochanowskim, zmarłym w katastrofie smoleńskiej, na antenie TV Republika wymieniała z nazwiska osoby jej zdaniem odpowiedzialne za zaniedbania w śledztwie.

Kochanowska była gościem programu "W Punkt", gdzie komentowała sprawę ekshumacji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej oraz list, który w tej sprawie wysłała do Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry wdowa po pośle Arkadiuszu Rybickim. Prosiła w nim o odstąpienie od ekshumacji ciała jej męża. Gościowi TV Republiki nie spodobało się, że do tego wezwania zaczęli przyłączać się politycy partii opozycyjnych.

Czytaj także:
Wdowa po ofierze katastrofy smoleńskiej nie zgadza się na ekshumację. Pisze do Ziobry

Niepogodzeni

– W czerwcu rodziny miały spotkanie z prokuratorem prowadzącym śledztwo. Ustaliliśmy na prośbę wielu rodzin, że nie będziemy się wypowiadać na temat ekshumacji, że jeżeli muszą się one odbyć, to chcemy by się odbyły przy jak najmniejszym szumie medialnym. Do dziś powstrzymywałam się przed wystąpieniem w tej sprawie, od czerwca do połowy października. Natomiast okazało się, że nie wszyscy uważają, że należy się lojalność w stosunku do zmarłych i do żałobników – mówiła.

– Głupota ludzka, która się produkuje w różnych mediach, kompletnie nie zdając sobie sprawy z realiów, jednym wystarczy sms, a innym kilkaset tomów akt to za mało, żeby pogodzić się z pewnymi rzeczami. Jesteśmy różni, mamy różne pochodzenie, wywodzimy się z różnych tradycji i jesteśmy połączeni tylko tym nieszczęściem. I nawet w tym momencie ani rodziny nie chcą być solidarne, ani politycy nie chcą się zachowywać jak ludzie, tylko zachowują się jak bestie szarpiące ten temat na wszystkie strony. To jest niegodne człowieka – tłumaczyła.

"Skazani na piekło"

Wdowa po Januszu Kochanowskim zaatakowała też konkretnych urzędników państwowych. Jej zdaniem ekshumacji można było uniknąć przy odpowiednim zachowaniu organów. – Jesteśmy ofiarami po raz kolejny. Najpierw zginęli nasi najbliżsi, a teraz przez 6 lat jesteśmy skazani na piekło. Za każdym razem, kiedy będzie mowa o ekshumacjach, będę wymieniać nazwiska, bo znamy osoby, które są za ten stan odpowiedzialne i które powinny były poddać badaniom wszystkie ciała po przywiezieniu ich z Moskwy. Są to prokurator generalny Andrzej Seremet, zastępca prokuratora generalnego i szef prokuratury wojskowej Krzysztof Parulski oraz Ireneusz Szeląg, szef prokuratury okręgowej, która prowadziło śledztwo smoleńskie – wyliczała.

– Oni powinni byli z urzędu i z mocy prawa przeprowadzić badania tuż po przylocie szczątków ofiar do Polski. Nie dopełnili tego obowiązku. Z czasem okazało się, że skutki ich zaniedbań są kolosalne. Gorzej, nie można zakończyć śledztwa, jeżeli szczątki nie zostaną przebadane – dodawała.

Opozycja się boi?

– Politycy dzisiejszej opozycji boją się. Boją się, że okaże się coś nieoczekiwanego i zostaną obciążeni. Politycy mają to do siebie, że plotą różne rzeczy. Należy się uodpornić i nie zwracać na to uwagi, ale takiego poziomu kretynizmu, chamstwa i głupoty, takiego "panświnizmu" dawno nie widziałam, jak przy okazji Smoleńska. Pozwalano sobie absolutnie na wszystko – oceniała.

– Podgrzewanie emocji, budzenie konfliktów, dzielenie rodzin, społeczeństwa. Robią to na bardzo nędznym i prymitywnym poziomie, grając bólem rodzin i nieświadomością społeczeństwa. Dlatego zaczęłam od nazwisk i zawsze będę podkreślać, że to co my przechodzimy teraz, to jest przez niedopełnienie obowiązków i wymogów prawa przez poprzednią ekipę. Oni powinni uderzyć się w piersi i położyć po sobie uszy, a nie zachowywać się w tak arogancki i bezczelny sposób – uważa Kochanowska.

Katastrofa smoleńska

W katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 roku zginęło 96 najważniejszych osób w państwie, w tym prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski oraz dowódcy wszystkich rodzajów sił zbrojnych wraz z szefem Sztabu Generalnego gen. Franciszkiem Gągorem. Na pokładzie znajdowała się także liczna reprezentacja Sejmu i Senatu oraz urzędnicy Kancelarii Prezydenta.

Czytaj także

 88
  • acton IP
    Przeciwnicy dochodzenia do prawdy w spr. katastrofy w Smolensku będą sie kiedys wstydzic. Tak jak ci, ktorzy mowili, ze Katyn to zbrodnia Niemcow. Partyjniactwo przyslania zdolnosc do racjonalnego myslenia, a co gorsza, naklania do haniebnych zachowan, Oprocz chamstwa, jeszcze ociera sie o narodową zdradę . Mozna nienawidziec PiS, ale czy Polska nie ma juz za grosz godnosci? Zginąl prezydent, ale tluszcza rechocze...
    • 01021939 IP
      W pełni przyznaję rację pani Kochanowskiej,dziś winni powinni siedzieć za kratami a nie podjudzać rodziny.Poszkodowanym rząd jest zobowiązany pokazać gdzie leżą ciała ich bliskich bez względu na to czy komuś się to podoba czy nie.I wreszcie tam s ą ukryte dowody co stało się w Smoleńsku,na odkryciu prawdy nie zależy tylko tym którzy mają coś do ukrycia w tym temacie,chociażby poprzednie wypowiedzi o pancernej brzozie i nie douczonych pilotach.Dziś widoczne jest dla każdego kto był niedouczony i czego dziś się wstydzi-nieuctwa?
      • Polonus IP
        Ocelocie , Ty nawet wszystkie raporty przeszłeś....skąd takie u Ciebie skundlenie? Hu....morzysto jesteś, ale przecież wiesz że my wiemy kim jesteś...na tyle głupim to chyba nie jesteś?
        • Polonus IP
          Już od paru lat kazde ze służb (Mosad, BND, CIA) wiedzą ze to nie był ani bład pilotów ani "wypadek" ale dobrze zaplanowany zamach....Teraz wychodzi jak skamli Tusk, "by wyglądało to na wypadek".....wyglada a pomyślcie skąd MON ma te nagranie? Takich jest wiecej i jest w BND ifrarot zdięcia z katastrofy i zaraz po niej, o tym Rot pisał, to mu opowiadał facet który nad tym siedział....Jak zwykle czeka się na "przeczekanie" by uśmierzyć ten szok, by nie doszło do rozliczenia....Od lat to obserwuję i widzę ze to już niedługo pier.....że nawet się o fotel nie pomyli. Chyba ze Tusk ucieknie do Rosji, moze Bronek już sobie wczasy w Artku załatwił...
          • jarrbarr IP
            Ziobro wraz z Kaczyńskim doskonale wiedzą, że nie znajdą najmniejszych dowodów na wybuchy na pokładzie. Wiedzą to doskonale. Będą grillować temat tylko po to by na miesiące mieć paliwo polityczne do opluwania poprzedników. Jakże obrzydliwe i nieludzkie jest wykorzystywanie ekshumacji do walki politycznej. Dla mnie to dowód na nikczemność i podłość obecnej władzy.

            Czytaj także