Solidarność z PiS-em

Solidarność z PiS-em

NSZZ "Solidarność" rozpoczyna akcję zachęcającą do skrócenia handlu w Wigilię, fot. Wikipedia
Solidarność wspiera PiS – i w polityce, i w zakładach pracy. Dla PiS takie wsparcie jest bezcenne. Pytanie, jak to się skończy dla związku.

Gdy Piotr Duda w 2010 r. wygrał wybory na przewodniczącego NSZZ „Solidarność”, pokonując Janusza Śniadka, zrobił to pod hasłem odseparowania związku od polityki. Śniadek otwarcie wspierał opozycyjny wówczas PiS i wikłał Solidarność w walkę z rządzącą PO. Duda miał przesunąć związek do centrum i przestawić go z torów walki politycznej na tory walki o prawa pracownicze. Prezentował umiarkowane poglądy, nie popierał palenia opon przez związkowców podczas protestów przeciwko rządowi PO-PSL, co działo się za czasów Śniadka. Pod jego rządami Solidarność zyskiwała na znaczeniu i rosła w sondażach. Ale wcale nie dlatego, że odciął związek od polityki. Przeciwnie: dziś Solidarność jest dokładnie w tym samym miejscu co pod rządami Śniadka, czyli twardo popiera Prawo i Sprawiedliwość.

Razem na ulicy i w zakładach pracy

Przewodniczący Solidarności otwarcie demonstruje swoją sympatię wobec obozu rządzącego. Nie unika także zaangażowania w walkę polityczną po stronie Zjednoczonej Prawicy. Brał już zresztą udział w marszach poparcia dla rządu. W ubiegłym tygodniu kroczył obok Jarosława Kaczyńskiego podczas 87. miesięcznicy katastrofy smoleńskiej, kiedy zapowiadała się ostra konfrontacja z opozycją. Sugerował nawet możliwość odebrania Lechowi Wałęsie tytułu honorowego członka Solidarności, gdy ten ogłosił, że będzie osobiście blokował przemarsz uczestników miesięcznicy. NSZZ „Solidarność” wspiera zresztą obóz rządzący także w zakładach pracy, ku wściekłości innych organizacji związkowych. Gdy Związek Nauczycielstwa Polskiego zapowiedział strajk przeciwko rządowej reformie systemu oświaty, polegającej na likwidacji gimnazjów, m.in. z tego powodu, iż pociągnie to za sobą zwolnienia nauczycieli, Solidarność rozsyłała po szkołach pismo, że protest jest nielegalny. W połowie marca tego roku listonosze i inni pracownicy Poczty Polskiej zorganizowali protest płacowy bez udziału związków zawodowych. Wsparcia od Solidarności nie dostali. Gdy w ubiegłym roku z Polskiego Radia zostali wyrzuceni działacze związkowi za obronę praw pracowników (podobno żądając mediacji w sprawach kadrowych, wywierali na kierownictwo firmy presję psychiczną), Solidarność nawet się na ten temat nie zająknęła. OPZZ zwolnienia potępiło.

Wałęsa kontra związek

Piotr Szumlewicz, ekspert OPZZ: – Negatywnie oceniam działalność Solidarności. Jej obecny przewodniczący Piotr Duda traktuje rząd PiS bezkrytycznie. Solidarność coraz częściej dogaduje się za naszymi plecami z władzą w spółkach Skarbu Państwa i zakładach pracy. Jest bezrefleksyjna wobec reformy szkolnictwa. Co więcej, ludzie Solidarności grozili sankcjami dyscyplinarnymi nauczycielom, którzy strajkowali. Donosili też na nauczycielki, które brały udział w czarnym proteście. Równie ostro ocenia NSZZ „Solidarność” Bogusław Ziętek, współzałożyciel i przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień 80”. – Solidarność stała się korporacją dbającą tylko o własne interesy, a nie pracownicze. Przestała walczyć o powiązanie prawa do emerytury ze stażem pracy, jest mało skuteczna w walce o wolne od handlu niedziele – wylicza. Według Ziętka Solidarność nigdy nie przestała się też angażować politycznie i zawsze była przybudówką prawicowej władzy. – Jest zaprzeczeniem tego, czym była w 1980 r. – mówi. Obu naszym rozmówcom nie podoba się też postawa związkowców z Solidarności wobec Lecha Wałęsy. I nie chodzi tylko o ewentualne odbieranie honorowych tytułów pierwszemu przewodniczącemu związku, lecz także o słowne przepychanki z byłym prezydentem. Gdy były prezydent zapowiedział udział w ostatniej kontrmiesięcznicy, gdański stoczniowiec Karol Guzikiewiczodgrażał się na portalu wPolityce. pl, że „stoczniowcy wyniosą Lecha Wałęsę z Krakowskiego Przedmieścia”. – Zachowanie Solidarności wobec Lecha Wałęsy jest po prostu małostkowe – uważa Szumlewicz. A Ziętek dodaje: – Nie walczyli z Lechem Wałęsą, gdy był silny, walczą teraz, gdy jest słaby. To gówniarzeria partyzancka. Tadeusz Majchrowicz, wiceprzewodniczący Komisji Krajowej Solidarności, ripostuje: – Co miałaby Solidarność odebrać Lechowi Wałęsie? Był pierwszym przewodniczącym Solidarności, prezydentem Polski, jest laureatem Nagrody Nobla. Nie ma powodu, żeby go „wygumkować” z historii – mówi wiceszef Solidarności w rozmowie z „Wprost”.

Przewrót kopernikański

Trzeba jednak przyznać, że od obecnej ekipy rządzącej Piotr Duda wyszarpał sporo decyzji korzystnych dla pracowników najemnych – ponadstandardową podwyżkę płacy minimalnej, ustanowienie minimalnej płacy godzinowej i przywrócenie niższego wieku emerytalnego. – Zakładam, że 100 proc. związkowców była przeciwko podwyższeniu wieku emerytalnego i fakt, że związek przyczynił się do cofnięcia tej poważnej, liberalnej reformy, był przewrotem kopernikańskim – mówi prof. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Jednak mimo tych sukcesów Solidarność w sondażach zaczyna tracić. W badaniu CBOS z marca tego roku dobre oceny związku po raz pierwszy od 2013 r. spadły poniżej 30 proc. Starsi związkowcy doskonale pamiętają, jak wysoką cenę przyszło zapłacić Solidarności za wspieranie władzy w latach 90. Po czterech latach rządów AWS, która była koalicją partii politycznych i Solidarności właśnie, działalność związku dobrze oceniało zaledwie 12 proc. badanych. Jednak Tadeusz Majchrowicz się tym nie przejmuje. – Nigdy nie podniecaliśmy się żadnymi sondażami. Dla nas wykładnikiem są bezpośrednie kontakty z członkami związku, a tutaj nie dostrzegamy niechęci – mówi wiceszef Solidarności. – Zresztą nasza działalność nie polega tylko na współpracy z PiS. Składamy wiele negatywnych opinii do różnych rozporządzeń czy ustaw, nie przyklaskujemy wszystkim decyzjom rządu – zapewnia. Rzeczywiście Solidarność nie kryje swojej irytacji, że prace nad projektem zakazu handlu w niedziele utknęły w Sejmie i ciągle nie wiadomo, kiedy i w jakim kształcie ustawa wejdzie w życie. Związkowcy z Solidarności działający w służbie zdrowia od dłuższego czasu krytykują z kolei poczynania ministra Konstantego Radziwiłła. Na początku lipca związek zawiesił udział w trójstronnym dialogu z ministrem zdrowia, z powodu nieuwzględnienia postulatów płacowych.

A kilka dni temu zachodniopomorska Solidarność wysłała list do ministra zdrowia w sprawie ratowników medycznych, z którymi Radziwiłł miał rozmawiać o podwyżkach płac, ale do tej pory się z tego nie wywiązał. Według Rafała Chwedoruka nie oznacza to jednak, że drogi związku i PiS zaczynają się rozchodzić. – Piotr Duda nie ma innego wyjścia, jak angażować się po stronie PiS. I wcale nie musi to wynikać z miłości do tej partii tylko z chłodnej kalkulacji – mówi politolog. – Po pierwsze, większość członków jego związku jest po stronie partii Jarosława Kaczyńskiego. Po drugie, jeżeli rząd PiS upadnie, to na jego miejsce nastanie władza zdecydowanie bardziej liberalna, której zapleczem społecznym będą wyborcy przeciwni związkowcom. Związkowcy – według Chwedoruka – dobrze wiedzą, że jeżeli teraz czegoś nie wywalczą, to u nikogo nie wywalczą więcej. – Tym bardziej że dobra koniunktura gospodarcza ułatwia rządzącym realizację postulatów pracowniczych – mówi politolog. Politolog zwraca uwagę na jeszcze jeden fakt: za sprawą rządów PiS i zaangażowania Solidarności w politykę zmienił się klimat wokół związków zawodowych. – Można zauważyć, że PO po utracie władzy porzuciła poprzednią retorykę antyzwiązkową i nawiązała współpracę z ZNP po to, żeby atakować rząd i blokować reformę minister edukacji – zaznacza. – Można powiedzieć, że liderzy związkowi przez zaangażowanie u boku PiS i przyczynienie się do przejęcia przez tę partię władzy uratowali związki zawodowe. Zapewnili im na dwie dekady pozycję istotnego podmiotu politycznego. Dzisiaj związkowcy są jedyną siłą, która może trochę namieszać rządzącym. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 30/2017
Więcej możesz przeczytać w 30/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Czytaj także