Drapieżniki przy wodopoju

Drapieżniki przy wodopoju

Czym grozi powołanie Narodowego Instytutu Wolności – wyjaśnia Jakub Wygnański, socjolog, działacz społeczny, współtwórca polskiego trzeciego sektora.

Rozmawiała Magda Papuzińska

Pan od prawie 30 lat zajmuje się budowaniem społeczeństwa obywatelskiego.

No, wstyd powiedzieć. Byłem chyba najmłodszym uczestnikiem obrad Okrągłego Stołu. Tam w ogóle nie używaliśmy słowa społeczeństwo. Mówiliśmy: strona rządowa i strona społeczna. Wtedy żyliśmy nie bez powodu w przekonaniu, że te strony walczą o to samo terytorium i ciągle muszą się przepychać. Zdarza się tak, że państwo się rozpycha, może ubezwłasnowolniać obywateli przez nadmiar opieki, przekupywanie, może też ich politycznie represjonować. Ale są też takie momenty w historii wielu narodów, że ufamy sobie, państwu, jego instytucjom. I mam wrażenie, że my byliśmy już na tym etapie.

Kiedy?

Jeszcze przed ostatnimi wyborami.

I co się stało?

Jeśli ktoś przekracza granicę, to trudno z nim negocjować. Ja byłem kimś w rodzaju nieformalnego łącznika pomiędzy trzecim sektorem a strukturami rządu. Pracowałem właściwie ze wszystkimi rządami. Nie zawsze z entuzjazmem, jednak każdy z tych rządów – które były raz bardziej na prawo, raz bardziej na lewo – działał w oparciu o jakieś elementarne reguły. Spór, który dzisiaj mamy, nie jest o prawicy i lewicy. Jest o prawości i nieprawości.

Ale nie brał pan udziału w przygotowaniu ustawy o Narodowym Instytucie Wolności?

Pomysł tej ustawy pojawił się w tym samym czasie, gdy pani premier nie drukowała orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Więc kiedy zaproszono mnie do współpracy, przyjąłem swoją własną granicę, że dopóki rząd nie będzie drukował tych wyroków, ja nie mogę tego współtworzyć. Mamy ustawę o działalności pożytku publicznego, nad którą pracowaliśmy siedem lat. Ona mówi między innymi, że relacje między administracją a organizacją mają być partnerskie i jawne. Większość organizacji działa lokalnie. Na dobre i na złe żyją z samorządem. Ale i ta sfera jest zagrożona, widać, że teraz rząd próbuje na różne sposoby chwycić samorząd za gardło. W tym wszystkim nie chodzi o jakieś NGO-sy. To dotyczy ustroju państwa. A ta nowa ustawa sprowadza się de facto do tego, że to, co było właśnie lokalne, nieco chaotyczne czasami, zostanie scentralizowane.

Chaotyczne, czyli bałaganiarskie. To jest niebezpieczne słowo.

W naszym rozumieniu „chaotyczne” jest pozytywnym słowem – oznacza wieloaspektowe, różnorodne. A rządzący mówią: musi być porządek. Spędziłem 20 lat, badając te organizacje i będąc wśród nich. Większość diagnoz, które przywołuje się w rządowym uzasadnieniu zmian, pochodzi z naszych opracowań: że organizacje cierpią na różne schorzenia, są od czegoś uzależnione. Trudno z tym polemizować, bo sami to o sobie mówiliśmy. Ale co do recept, nigdy z naszej strony nie pojawił się postulat, żeby powstało jakieś centrum. Owa centralizacja, to „uporządkowanie” sprowadza na trzeci sektor ogromne ryzyko. Bo gdyby pani zrobiła dla głodnych i spragnionych zwierząt jeden wodopój – to byłoby cudownie. Ale tam zawsze przyjdą drapieżniki. Ja to próbuję powiedzieć prof. Piotrowi Glińskiemu, którego od dawna znam. Prowadził seminarium o społeczeństwie obywatelskim w PAN i ja tam często bywałem. Zanim jeszcze zaczął jakiekolwiek związki z PiS, mówił o zdradzie elit w stosunku do organizacji pozarządowych. Uważał – nie on jeden – że ten sektor został porzucony i niedoceniony. Profesor Gliński dostał nawet od prezydenta Bronisława Komorowskiego order Polonia Restituta za pracę na rzecz społeczeństwa obywatelskiego. Ludzie, z którymi tworzył tę ustawę, też się wywodzą z trzeciego sektora, nie mam powodu zakładać, że mają złe intencje.

Wśród osób podpisanych pod tą ustawą jest Adam Lipiński, a on się nie wywodzi z trzeciego sektora.

Tak, ale naprawdę tworzył ją zespół prof. Glińskiego. W tej nowej konstrukcji przewidziano powstanie Komitetu Pożytku Publicznego, który gromadzi wszystkich ministrów. Jego szefem będzie „jeden z wicepremierów”, czyli Piotr Gliński. Z drugiej strony jest istniejąca od zawsze Rada Pożytku Publicznego, która przestaje doradzać ministrowi pracy i teraz będzie doradzać personalnie szefowi Komitetu Pożytku Publicznego. I wreszcie jest Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, którego dyrektora wskazuje też wicepremier Gliński. To jest układ glińskocentryczny, że się tak wyrażę. Wszystkie elementy wiszą na jednym zworniku. Z jednej strony to cudownie: on wszystko widzi i synchronizuje. Z drugiej strony w tym jednym punkcie wszystko można unieważnić. Niech na chwilę sobie Piotr Gliński wyobrazi, że tą centralną osobą nie będzie Piotr Gliński, tylko jakaś inna osoba ze środowiska PiS, na przykład prof. Krystyna Pawłowicz czy może nawet Jacek Kurski. Dlaczego nie? Profesor Gliński może składać obietnice co do natury tej instytucji i jej dobroczynnych skutków, ale nie może gwarantować niczego, bo nikt nie wie, czy nagle nie straci pozycji w otoczeniu Jarosława Kaczyńskiego. W całej konstrukcji odstąpiono od jakichkolwiek mechanizmów kolegialnej kontroli. Sektor pozarządowy umie wybierać swoich reprezentantów i mógłby na przykład sam wyłonić Radę Instytutu Wolności, a jednak postanowiono, że to minister będzie sobie dobierał jej skład.

Rozumiem, że centrum będzie dysponowało pieniędzmi rządowymi, które dotąd były rozdzielane przez różne resorty.

Nie wiemy, jak będzie finansowana działalność organizacji. To, co na pewno trafi do centrum, to Fundusz Inicjatyw Obywatelskich. Nie wiadomo, jakie będą reguły tego nowego FIO. Ale widać, gdzie tkwi diabeł, bo już poszczególne resorty zmieniają działanie. Dotąd pieniądze były rozdzielane przez ministerstwa w oparciu o otwarte konkursy. Rzeczoznawcy oceniają projekty, przyznają punkty itd. W tej chwili ministrowie ręcznie zrzucają organizacje z listy, bo im się nie podoba opinia ekspertów, albo mówią, że konkurs w ogóle nie był rozstrzygnięty, jeśli organizacja, na której im zależało, nie złożyła wniosku. System tworzony przez lata jest tą metodą demolowany.

To dlatego pieniędzy od dwóch lat nie dostaje na przykład Centrum Praw Kobiet?

Pieniądze są dysponowane według politycznych preferencji, więc wiele organizacji – feministycznych, antyprzemocowych, strażniczych – jest często dyskryminowanych. Sektor już teraz dzielony jest na „nasz” i „obcy”. Dla mnie najbardziej bolesne jest pomijanie organizacji pracujących na rzecz migrantów i uchodźców. To są oddzielne pieniądze z europejskiego Funduszu Azylu, Migracji i Integracji (FAMI), a MSW od kilkunastu miesięcy robi różne cuda. Nie ogłasza rozstrzygnięcia konkursu, teraz przesunęło to gdzieś do wojewodów.

W sprawie uchodźców polityka rządu wyraźnie zmierza w inną stronę.

No widzę. Ale te organizacje teraz byłyby potrzebne nie tylko do pomocy uchodźcom, lecz także żeby jakoś odczarować obraz uchodźcy w społeczeństwie, odkłamać.

To też chyba nie należy do rządowych priorytetów.

Dawniej, gdy o coś zabiegaliśmy, można było liczyć, że może prasa o tym napisze, że skontaktujemy się z politykami, że będziemy apelować do opinii publicznej, że w trudnych sytuacjach pójdziemy do sądu. Mieliśmy dostęp do informacji, konsultacje publiczne. Dziś to nie działa. Męczy mnie, że wszystkie narzędzia, których dotąd mogliśmy używać, właściwie nie mają sensu, nic nie przynoszą. Pozostało nam tylko dawanie świadectwa i protest. Ludzie widzą, że działanie do niczego nie prowadzi. I to dotyczy nie tylko NGO-sów, ale każdego z nas. Wielu może zacząć myśleć o izolacji: jakoś się w tym urządzę, przestanie mnie to obchodzić, wyjadę, będę konformistą. Tego się boję. Że tak szybko poddajemy ten cały rezerwuar energii, te wielkie zdobycze, które nie były bez wad, ale były.

Może te zdobycze były powierzchowne?

To jest dziwne, że tak mało dzieli demokrację i ochlokrację. Martwi mnie, że my sobie tę Polskę, te wartości i reguły dajemy tak łatwo ukraść. Dla zbyt wielu osób to jest obojętne. Nie będą za te zasady umierać, nie ruszą się z kanapy. To nie jest wezwanie do powszechnej rebelii, ale marzenie o tym, żebyśmy byli zdolni coś więcej z siebie dać. W spokojniejszych chwilach nie byliśmy na to gotowi, a teraz okoliczności robią się dramatyczne. I to się okaże.

Co można zrobić? Ruszyć na Bastylię?

Ja nie wzywam do ataku, ja wzywam raczej do obrony i oporu, ale roztropnego, którego celem nie jest zemsta, ale obrona reguł. Największym problemem w Polsce jest zanik tkanki łącznej. Żyjemy w tych swoich plemionach, polityka zamieniła się w religię. Każdy ma swoje wyznanie, inni są heretykami, emocje są olbrzymie. W moim przekonaniu to nie religie są groźne. Groźna jest polityka przebrana za religię i chyba jesteśmy w tym właśnie miejscu. Przez to nie rozmawiamy ze sobą. Ile świąt się nie może udać, ile spotkań rodzinnych, bo nie wiesz, o czym porozmawiać z najbliższymi, nie ryzykując rozpadu rodziny. I to, że przepiłowaliśmy ten stół w kuchni, to jest wielka tragedia. Musimy zacząć ze sobą rozmawiać, jakkolwiek idealistycznie to brzmi, bo to się naprawdę skończy przemocą. Stulecie polskiej niepodległości powinniśmy świętować razem i szukać tej jednej piosenki, którą moglibyśmy wspólnie zaśpiewać.

Żeby ze sobą rozmawiać, trzeba znaleźć wspólny język. A te same słowa po obu stronach mają różne znaczenia.

Ja nie mam kłopotu ze słowami narodowy, patriotyczny. Te wartości dla mnie są święte. Ale nagle ktoś zaczyna używać przymiotnika „narodowy” po to, żeby innemu coś zabrać, żeby go tym uderzyć. Ten patriotyzm, który połowę populacji uważa za niepatriotów, to jest dziwna konstrukcja. Tego się boję.

Te słowa są też w nazwie Narodowy Instytut Wolności.

Tych słów jest dużo. One są arcygroźne, właśnie dlatego, że są tak ważne dla nas, a nie wiemy, kto z nich zrobi jaki kij. A co do wolności, to warto przywołać fragment wykładu z 1940 r. Tomasza Manna, jak już był w Stanach, jak już mu spalili książki w Rzeszy: „Jeśli kiedykolwiek do Ameryki dotrze faszyzm, to z całą pewnością zrobi to pod flagą wolności”.

W ustawie jest napisane, że Narodowy Instytut Wolności ma wspierać tradycje chrześcijańskie.

Ale pytam, o które chrześcijaństwo chodzi. Czy o to Jana Pawła II, Franciszka, ks. Ziei, które znamy ze słów z Ewangelii św. Mateusza: „Byłem przybyszem, a przyjęliście mnie”? Czy o jakieś inne chrześcijaństwo? Bo jeżeli o to pierwsze, to może instytut powinien wspierać te organizacje, które chcą pomagać uchodźcom? Obawiam się, że górę weźmie interpretacja, że właśnie z powodu tych słów powinniśmynie wpuszczać do siebie nikogo. Ja to mówię jako katolik. Z jakiego powodu my się boimy uchodźców, których nigdy nie widzieliśmy? To jest sfabrykowane. Polska w 2008 r. miała większy poziom przychylności dla uchodźców niż Niemcy.

Jeszcze dwa lata temu tak było.

To prawda. W ciągu jednych wakacji w 2015 r. to się kompletnie odwróciło. Najbardziej w Polsce zamachów terrorystycznych boją się mieszkańcy wsi. Prawdopodobieństwo wpadnięcia pod maszynę rolniczą albo oberwania kłonicą na weselu jest jakieś milion razy większe. Fromm po wojnie napisał, że jeżeli mamy przeżyć jako gatunek, to musimy zrozumieć, że braterstwo jest ważniejsze niż kazirodcza plemienność. A my teraz budujemy Polskę w oparciu o tego rodzaju schemat. Ja myślę, że na Kremlu wypili już całego szampana i sięgnęli po cięższe paliwo. Bo to, co my sobie sami robimy, jest niewiarygodne.

Czy tydzień temu też pan tak uważał?

Trochę się zradykalizowałem po Sądzie Najwyższym. Bo tu zerwano już wszystkie hamulce. Każdy z posłów PiS, również Piotr Gliński, musiał nacisnąć guzik za przyjęciem ustawy, która oddaje Sąd Najwyższy w ręce ministra sprawiedliwości. To jest dla polityka sytuacja egzystencjalnie graniczna, grzech śmiertelny, on łamie własną przysięgę na konstytucję. Jeżeli to zrobili, to nie ma już rzeczy, której nie zrobią. Przesunęli tę granicę i pojadą na wakacje leczyć kaca? PiS rujnuje nadzieje ludzi, którzy wierzyli w republikańsko-konserwatywny porządek.

Dlaczego to robią? Zbiorowa psychoza?

Oni teraz muszą myśleć tak: posunęliśmy się tak głęboko w tej formie politycznego kapitalizmu, brutalności, pogardzania ludźmi, wyrzucania ich, obsadzania wszystkiego swoimi, że jeśli kiedykolwiek przegramy, to czeka nas anihilacja, zabiorą wszystko. Dlatego najważniejsze, żeby ktoś im powiedział, że odpowiedzialność nie jest zbiorowa, jest indywidualna.

A może naprawdę uważają, że tak jest dobrze dla Polski?

Sam znam wielu ludzi w rządzie, którzy hamletyzują: my bronimy substancji, ktoś musi. Ale ten mechanizm, który budują, nie jest mechanizmem demokracji, jaką znamy. Jeżeli – a mam taką nadzieję – to się skończy wyborami, to jest olbrzymia praca przed nami. Musimy siebie nawzajem jakoś zrozumieć. Bo że ludzie tak głosują, że dają na to przyzwolenie, nie bierze się znikąd. To się bierze z jakichś kompleksów, resentymentów, bycia niezadowolonym, czasem ze zwykłej zawiści. Te mechanizmy są świetnie znane, jesteśmy nimi bardziej ukąszeni niż inni. Nie wiem, dlaczego. Musimy odzyskać zdolność do tego, by uruchomić swój zmysł publiczny w oparciu o fakty, namysł i rozmowę. Inaczej będziemy wyłącznie uwodzeni i na koniec zgubieni. Musimy się jakoś z tego otrząsnąć. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 30/2017
Więcej możesz przeczytać w 30/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Spis treści tygodnika Wprost nr 30/2017 (1796)

  • Przełomowe reformy zasługują na debatę 23 lip 2017, 20:00 Pamiętam, kiedy zwątpiłem w nieomylność Sądu Najwyższego. 3
  • Marcin Dzierżanowski: Dlaczego byłem pod Pałacem Prezydenckim 23 lip 2017, 20:00 Rolą dziennikarza jest obiektywne informowanie opinii publicznej oraz wpływanie na jej poglądy przez publicystykę. Jest przyjęte, że dziennikarze nie działają w partiach politycznych, nie kandydują w wyborach, a nawet nie mówią, na kogo głosują. W zasadzie nie uczestniczą też... 4
  • Niedyskrecje parlamentarne 23 lip 2017, 20:00 Niech cię zobaczą – oto dewiza pani Irenki od protokołu (na zdj. w fioletowym kostiumie) JAK PRZEKUĆ PORAŻKĘ W SUKCES, DOWIEDZIELIŚMY SIĘ OD POSŁANKI PIS, która na spotkaniu wyborczym gdzieś w Polsce miała odpowiedzieć na pytanie,... 8
  • Obraz tygodnia 23 lip 2017, 20:00 100 mln Próg tylu subskrybentów na całym świecie przekroczył Netflix. W Polsce serwis ma 743 tys. użytkowników 16 MLN turystów zagranicznych odwiedza co roku Polskę, a ich wydatki sięgają ok. 13 mld euro. Udział turystyki w naszym PKB... 11
  • Info radar 23 lip 2017, 20:00 Chińczycy i Rosjanie na Bałtyku Niszczyciel rakietowy Hefei, fregata i okręt pomocniczy floty wojennej Chińskiej Republiki Ludowej wezmą udział w rosyjskich manewrach morskich na wodach wokół obwodu kaliningradzkiego. Chińska i rosyjska... 12
  • Czy prezydent znajdzie czas? 23 lip 2017, 20:00 Rafał Górski Od 2012 r. prowadzimy kampanię „Obywatele decydują”. Współpracujemy przy niej m.in. z NSZZ „Solidarność”, Klubem Jagiellońskim i Kongresem Ruchów Miejskich. W ramach kampanii przygotowaliśmy projekt nowelizacji... 12
  • Zdarzyło się jutro 23 lip 2017, 20:00 MARIUSZ CIEŚLIK I ROBERT GÓRSKI, KABARET MORALNEGO NIEPOKOJU Okoń na skuterze,czyli co wy na to mordeczki? TYDZIEŃ TEMU TRZEBA BYŁO TYLKO POWSTRZYMAĆ PIS. Teraz mamy już zamach stanu. Czyli Prezes czerpie z najlepszych polskich tradycji.... 14
  • Bo tak! 23 lip 2017, 20:00 WYDAWNICTWO TAKO WYDAŁO WŁAŚNIE KSIĄŻKĘ DLA DZIECI „Oto jest dyktatura”. Nie wiem, jaki ma nakład, ale z całą pewnością popyt przewyższy podaż. Rozsądni rodzice będą chcieli uświadomić dzieciom, gdzie dziś żyją i jaka... 15
  • Co będzie potem 23 lip 2017, 20:00 WŚRÓD NIE NAJMŁODSZYCH GAZET PRZECHOWYWANYCH W PUDLE MAM I TAKĄ Z PRZEŁOMOWYCH DNI ROKU, NO TAK, 1974. Rzecz jasna, rzecz dotyczy rewolucji goździków w Portugalii. Na jednym ze zdjęć więzienna cela, a pod zdjęciem radosny podpis, że w... 15
  • O dwóch takich 23 lip 2017, 20:00 W tle batalii o sądy toczy się zacięta rozgrywka dwóch prawników z UJ: prezydenta Andrzeja Dudy i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Każdy chciał być kiedyś tam, gdzie dziś jest drugi. 17
  • Sąd ostateczny 23 lip 2017, 20:00 Wojna o sądy obnażyła słabości obozu Zjednoczonej Prawicy i opozycji oraz pokazała siłę ulicy. PiS po raz pierwszy udało się uruchomić ogromne negatywne emocje społeczne wśród młodych ludzi. 20
  • Wewnętrzny rozpad prezesa 23 lip 2017, 20:00 Wydarzenia ostatniego tygodnia to dowód na bezsilność opozycji. Mimo różnic programowych powinna się ona jak najszybciej połączyć. Zagrożenia są zbyt poważne, żeby z tym zwlekać – mówi prof. Jadwiga Staniszkis, socjolożka. 24
  • Obejdźmy bokiem wojnę polsko-polską 23 lip 2017, 20:00 Musimy działać razem i skupić się na programie dla Polski, który połączy centrum, umiarkowaną lewicę i umiarkowaną prawicę. 27
  • Bywamy głupi 23 lip 2017, 20:00 Tylko wspólny, zdecydowany, ale rozważny protest większości z nas może pomóc zatrzymać bezprawie i psucie demokracji – mówi Daniel Olbrychski, aktor. 29
  • Biedademokracja 23 lip 2017, 20:00 Dziś, 20.07.2017 r., PiS ostatecznie zarżnął państwo prawa. Emocjonalne wzmożenie, choć zrozumiałe, jest trudne do wytrzymania. Jak w stanie wojennym. Na Facebooku szantaż moralny wobec tych, którzy zamiast pod Sejmem, leżą na plaży.... 32
  • Solidarność z PiS-em 23 lip 2017, 20:00 Solidarność wspiera PiS – i w polityce, i w zakładach pracy. Dla PiS takie wsparcie jest bezcenne. Pytanie, jak to się skończy dla związku. 34
  • Seks to zdrowie 23 lip 2017, 20:00 Seks starzeje się z nami, choruje z nami i umiera z nami – mówi Michał Pozdał, seksuolog, psychoterapeuta, założyciel Instytutu Psychoterapii i Seksuologii w Katowicach. 37
  • Tarczyca – słaby punkt kobiety 23 lip 2017, 20:00 Choroby tarczycy mogą prowadzić do niepłodności, niedoczynności jajników i obniżenia libido – mówi prof. dr hab. med. Marek Ruchała, endokrynolog. 41
  • ABC zdrowia intymnego 23 lip 2017, 20:00 Infekcje dróg rodnych mogą prowadzić nawet do nowotworów. Wizyta u ginekologa raz w roku jest więc absolutną koniecznością. 43
  • Masowy zabójca Polek 23 lip 2017, 20:00 Rośnie liczba Polek umierających na raka płuca. Nowoczesne terapie wydłużają życie, ale do polskich pacjentów trafiają z kilkuletnim opóźnieniem. 44
  • Drapieżniki przy wodopoju 23 lip 2017, 20:00 Czym grozi powołanie Narodowego Instytutu Wolności – wyjaśnia Jakub Wygnański, socjolog, działacz społeczny, współtwórca polskiego trzeciego sektora. 46
  • ZUS – informatyczny rollercoaster 23 lip 2017, 20:00 Co nowy dyrektor, to nowa koncepcja na informatyzację ZUS. Efekt jest taki, że kluczowe przetargi stoją, a system nie jest wcale tańszy ani bezpieczniejszy. 50
  • Jak zarobić na piłce 23 lip 2017, 20:00 Piłka jest okrągła, bramki są dwie, czyli gra jest prosta. Ale jak zarobić na klubie piłkarskim, to już nie jest takie oczywiste. 55
  • Klienci drugiej kategorii 23 lip 2017, 20:00 W ZESZŁYM TYGODNIU SŁOWACKI RZĄD ZAGROZIŁ WSTRZYMANIEM IMPORTU ŻYWNOŚCI Z ZACHODU, jeśli jej jakość będzie gorsza niż sprzedawanej na Zachodzie. Premier Słowacji Robert Fico powiedział w ubiegły wtorek, że cała sprawa podwójnych... 58
  • Z Carsson nic cię nie zaskoczy 23 lip 2017, 20:00 Bez auta trudno się obyć. Nie chcesz tracić czasu i odwoływać spotkań? Skorzystaj z usług Carsson Car Rental. 59
  • Biegiem przez życie 23 lip 2017, 20:00 150 km po górach w trzy dni – o tym, co trzeba zrobić, aby się to udało, i o innych wyczynach opowiada Zygmunt Berdychowski, organizator Festiwalu Biegowego w Krynicy, zdobywca Korony Ziemi. 60
  • Google Glass dla robotników 23 lip 2017, 20:00 Google Glass, czyli słynne okulary, wracają. W nowej wersji i z nowym przeznaczeniem. Przez ostatnie dwa lata z tej wersji okularów Google Glass Enterprise Edition w tajemnicy korzystały setki pracowników firm takich jak GE, Boeing, DHL czy... 64
  • Kapitał o obiegu zamkniętym 23 lip 2017, 20:00 Oferując start-upom wsparcie na rynkowych zasadach, zwiększamy szanse na ich sukces. A gdy kapitał wróci, wspieramy kolejne firmy. 65
  • Kaczyńskiemu ku przestrodze 23 lip 2017, 20:00 Omawianie problemu wyjścia Polski z ue byłoby wielką porażką pisowskiej władzy. 67
  • Hulaj dusza, piekła nie ma 23 lip 2017, 20:00 Szanse Unii na skuteczną interwencję w sprawie zmian w polskim prawie są znikome. 68
  • Manifest prezydencki 23 lip 2017, 20:00 Sędziwy Bob Dole, kandydat na prezydenta USA w wyborach z 1996 r., ikona Partii Republikańskiej, uznał wystąpienie Donalda Trumpa w Warszawie za epokowe, a dziennik „Wall Street Journal” nazwał je programowym. Donald Trump po raz pierwszy... 69
  • To była bardzo polska narracja 23 lip 2017, 20:00 Prezydent, stojąc przed pomnikiem Powstania Warszawskiego, powiedział to, co słuchacze chcieli usłyszeć. Świadczyły o tym wiwaty na jego cześć – mówi o wystąpieniu amerykańskiego prezydenta na placu Krasińskich niemiecki historyk Gregor Feindt. 70
  • Czy Trump ma strategię 23 lip 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Od blisko roku świat z uwagą śledzi dokonania nowego prezydenta USA. Obserwatorzy skupiają się na spotkaniach z liderami potęg światowych i na zaangażowaniu Trumpa w wydarzenia w skali globalnej.... 72
  • Marzenia o niepodległości 23 lip 2017, 20:00 W Kalifornii zaroiło się od separatystów. Jedni nie chcą już być częścią usa, inni chcą powołać nowy stan. Ale kto za nimi stoi? 74
  • Na krawędzi kosmosu 23 lip 2017, 20:00 Mimo że od katastrofy lotniczej concorde’a minęło 17 lat, eksperci nadal spierają się, czy dałoby się uniknąć tragedii i końca ery pasażerskich lotów ponaddźwiękowych. 76
  • Perfekcyjne malowanie 23 lip 2017, 20:00 Remont mieszkania nie musi się kojarzyć z bałaganem i użeraniem z ekipą budowlaną. Sami szybko i łatwo odświeżymy wnętrze. 78
  • Król jest tylko jeden 23 lip 2017, 20:00 Filmy i seriale, dzieła zebrane w księgarniach – takiego urodzaju Stephena Kinga w Polsce chyba jeszcze nie było. Wciąż jednak nie wiemy, co o nim myśleć. 83
  • Gdyby zapłonął cały świat 23 lip 2017, 20:00 Joe Hill ukrywał, że jest synem Stephena Kinga, aż uznał, że już nikt nie zarzuci mu, że karierę zawdzięcza ojcu. I teraz opowiada o literackim życiu rodzinnym. 84
  • Zostawią Polskę murowaną? 23 lip 2017, 20:00 Na kongresie PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział odbudowę piastowskich zamków. Pytanie zadawane często po wojnie – które zabytki odbudowywać i jak? – nagle znowu stało się aktualne. 86
  • Przed postępem nie ma odwrotu 23 lip 2017, 20:00 W czasach szalejącego populizmu najnowsza powieść Péreza-Revertego, mimo XVIIIwiecznego kostiumu, to ważny głos w dyskusji o tolerancji i wolności. 90
  • Wydarzenie 23 lip 2017, 20:00 FILM Byle przetrwać To nie jest film o walce. Raczej o desperacji, przetrwaniu, umierającej nadziei. O moralnych decyzjach, do podejmowania których żaden człowiek nie powinien być zmuszony. W „Dunkierce” Christopher Nolan opowiada o... 92
  • Koniecznie! 23 lip 2017, 20:00 FILM Zemsta małej Makbet WILLIAM OLDROYD SIĘGNĄŁ PO „POWIATOWĄ LADY MAKBET” – opowiadanie Nikołaja Leskowa z 1864 r., na podstawie którego Dmitrij Szostakowicz stworzył klasyczną operę i które zekranizował już Andrzej Wajda. Ale... 93
  • Powyżej średniej 23 lip 2017, 20:00 muzyka Atak świeżości Za anglojęzyczną nazwą i tekstami piosenek kryje się grupa młodych polskich muzyków zafascynowanych latami 60., przede wszystkim jeśli chodzi o warstwę aranżacyjną i wokalną. I nie jest to inspiracja... 94
  • Bez entuzjazmu 23 lip 2017, 20:00 KSIĄŻKA Putin bije naszych Pomysłwydawał się świetny. Atak putinowskiej Rosji na Polskę to temat, który można rozegrać w najlepszym stylu amerykańskich fachowców (choćby tak jak w „Dniu Niepodległości”). I przyznać trzeba, że... 95
  • Karolina Szostak: To się państwu spodoba 23 lip 2017, 20:00 WŁAŚNIE WRACAM Z KINA, KTÓRE JEST NA STACJI KOLEJOWEJ W FALENICY, ZALEDWIE 20 KM OD CENTRUM WARSZAWY. 96
  • O Bałkanach i głupiutkiej Heather 23 lip 2017, 20:00 W marcu jak w garncu” – mówi stare polskie przysłowie. Stare, ale jare i do tego prawdziwe, a pamiętamy wszak detektywa Banaczka z amerykańskiego serialu kryminalnego, który sypał jak z rękawa polskimi przysłowiami, z których żadne... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany