W sobotę i niedzielę (29-30 marca) w Poznaniu miała miejsce Światowa Wystawa Roślin (World Flower Show). Bilety na imprezę kosztowały co najmniej 55 zł. Organizatorzy zapowiadali tysiące roślin do oglądania i zakupu. Poza pokazowymi ogrodami i artystycznymi rzeźbami florystycznymi planowano również wykłady dotyczące ogrodnictwa.
Roślinny raj czy wielkie rozczarowanie?
„Głos Wielkopolski” informował o pojawiających się w internecie opiniach odwiedzających wystawę. „Absolutnie przepiękne wydarzenie, ogrom pracy! Kwitnąco i pachnąco. (...) Roślinny raj!” – skomentowała na Facebooku Marcelina.
Portal podał jednak, że bardziej widoczna w internecie jest krytyczna część opinii o wystawie. „Ta wystawa to nieporozumienie. To zwykły targ kwiatowym za niebotyczne kwoty. Wielkie rozczarowanie. Szkoda czasu i pieniędzy na bilet. Więcej punktów gastronomicznych niż kwiatów. KOMERCJA!!” – skomentowała Marzanna. „WYSTAWA DRAMAT! Organizator wrzuca zdjęcia, które są całkiem inne niż w rzeczywistości! Wszystkie komentarze są usuwane a ludzie blokowani!” – dodała Anna.
Z FlowerShock, organizatorem wydarzenia, skontaktował się „Głos Wielkopolski”. Redakcja poprosiła o komentarz do krytycznych głosów opisujących wystawę. Pauliny Gąstał, project manager z GTP Flaming Group przekazała odpowiedź, którą opublikowano w „Głosie Wielkopolski”.
„Po niespełna dwóch latach, z wielką przyjemnością wróciliśmy z naszym wydarzeniem na Stadion Enea. Powierzchnia ekspozycji od 2023 roku powiększyła się ponad dwukrotnie, a ilość użytych eksponatów zwiększyliśmy kilkakrotnie. Chcielibyśmy podkreślić, że edycja z 2023r zebrała bardzo pozytywne opinie, co skłoniło nas do organizacji wydarzenia również w tym roku. Z wielką dumą udało nam się zdobyć kilkadziesiąt tysięcy kwiatów z całego świata i mnóstwo niesamowitych roślin (w tym m.in. niezwykłych okazów roślin mięsożernych, storczykowych unikatów czy wspaniałych drzew bonsai, których wartość potrafi przekroczyć cenę luksusowego samochodu). Nad wszystkim czuwał Zespół kilkudziesięciu florystów, któremu przez wiele godzin udało się, naszym zdaniem, stworzyć przepiękne instalacje artystyczne. Ale to nie wszystko – najlepsi specjaliści z branży przeprowadzili interesujące prelekcje, pokazy (m.in. formowania drzew bonsai, czy karmienia roślin mięsożernych), a na „deser” na Odwiedzających czekała ścieżka dydaktyczna, która wprowadzała ich w tajniki uprawy roślin oraz strefa targów roślin” – napisała kobieta.
Wypowiedzi zniesławiające i wulgarne
Paulina Gąstał zarzuciła części komentujących wystawę manipulację: „Odpowiadając na Państwa pytanie, w żaden sposób nie dostrzegamy „drastycznej” różnicy między materiałami promocyjnymi, a rzeczywistością. Nie ukrywamy, że widzieliśmy w przestrzeni Internetu zmanipulowane materiały przedstawiające np. fragment ścian namiotu wystawowego, bez widocznych eksponatów, które się tam znajdowały, bądź uchwyconych w bardzo okrojonej formie. Niestosownym jest również porównywanie zdjęć różnych ekspozycji np. fragmentów wystawy ogrodowej z wystawą kwiatów, która znajdowała się po prostu w innym pomieszczeniu (wydarzenie składało się z różnych sektorów)”.
Odniosła się również do zarzutów o usuwanie z Facebooka negatywnym komentarzy internautów, zwracając uwagę na wulgaryzmy.
„W przypadku naszych social mediów, w związku z pojawieniem się wypowiedzi o charakterze zniesławiającym, niejednokrotnie – wyrażonych w mocno wulgarnym tonie, zdecydowaliśmy się o usunięciu niektórych komentarzy. Nie chodziło tutaj jednak w żadnym razie o cenzurowanie wypowiedzi uczestników czy uniknięcie słów krytyki, tylko zachowanie odpowiedniego poziomu dyskusji publicznej. Również w trosce o innych naszych odbiorców, którzy mogą sobie nie życzyć obcowania z tego typu wypowiedziami” – napisała.
Do odpowiedzi dołączono również zdjęcia wykonane podczas wystawy.
Czytaj też:
Zapomnij o pelargoniach, je ma każdy. Inna roślina będzie hitem sezonuCzytaj też:
Chcesz, aby bratki kwitły do lata? Wypróbuj trik naszych babć – łatwy przepis!
