Wielu początkujących inwestorów nie do końca rozumie, czym się różnią ETF-y od funduszy aktywnie zarządzanych, nie analizuje poziomu ryzyka ani nie zna podstawowych pojęć związanych z rynkiem. To właśnie luka edukacyjna stanowi obecnie największe wyzwanie – zarówno dla klientów, jak i dla instytucji finansowych.
Coraz więcej Czechów szuka alternatywy dla nisko oprocentowanych lokat czy rachunków oszczędnościowych.
Inflacja i niskie stopy procentowe sprawiają, że klasyczne formy trzymania kapitału tracą sens ekonomiczny.
Jeszcze kilka lat temu banki oferowały 5 proc. czy 6 proc. odsetek, dziś to często mniej niż 3 proc. W tej sytuacji coraz popularniejsze staje się pasywne inwestowanie – szczególnie w ETF-y, które umożliwiają tani i szeroki dostęp do globalnych rynków.
Warto zwrócić uwagę, że trend ten nie dotyczy tylko młodych inwestorów z dużych miast.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
