USA vs. UE na obszarze postsowieckim

USA vs. UE na obszarze postsowieckim

Fascynująca batalia geopolityczna rozgrywa się wokół Kaukazu Południowego. Spektakularnymi dowodami tego międzykontynentalnego starcia są lutowe wizyty szefa Rady Europejskiej Antonio Costy (były socjalistyczny premier Portugali), ale też wiceprezydenta USA Jamesa D. Vance'a w Armenii i Azerbejdżanie.

O ile za prezydenta Josepha R. Bidena Stany Zjednoczone Ameryki nie były aktywne w tym postsowieckim regionie, o tyle bardzo się to zmieniło już w pierwszych miesiącach prezydentury Donalda J. Trumpa. To samo zresztą dzieje się w innym ważnym obszarze postsowieckim, jakim jest Azja Środkowa. Zapewne niemała część amerykańskich wyborców głosowała na republikańskiego kandydata w nadziei na to, że USA przestaną dokonywać ekspansji zewnętrznej i skupią się na problemach wewnętrznych. Tymczasem obecny Biały Dom prowadzi politykę zagraniczną, określę to zastrzegając prawa autorskie, „kompleksowo ekspansjonistyczną”.

Uważam, że USA ograniczają wpływy Rosji na Południowym Kaukazie (tak samo zresztą jak w Azji centralnej). To fakt, jednak jednocześnie – o czym się już w ogóle nie mówi – Waszyngton ogranicza tam także wpływy Unii Europejskiej. Poprzednik Antonio Costy na stanowisku przewodniczącego RE, były premier Królestwa Belgii Charles Michel, wykazywał sporą aktywność w tymże regionie, ale ostatecznie przegrał, a wraz z nim cała Unia Europejska, rywalizację z Federacją Rosyjską i Putinem. Dzisiaj UE też przegrywa, ale tym razem z... USA.

Z rozwoju sytuacji na Kaukazie Południowym cieszy się dyplomacja turecka, bo fakt bycia przez Stany Zjednoczone Ameryki negocjatorem strategicznego konfliktu południowokaukaskiego o Górski Karabach jest bardziej korzystne dla Baku niż Erywania. Przypomnę, że gdy owym „rozjemcą” była Moskwa to wyraźnie faworyzowała – po roku 1990 – Erywań. Amerykanie w warstwie politycznej „westernizujac” Armenię jednocześnie w praktyce wzmacniają Azerbejdżan i utrwalają „status quo” po niedawnej zwycięskiej dla niego wojnie z Armenią, w której turecki sprzęt militarny w rękach Azerów okazał się skuteczniejszy niż rosyjski ekwipunek na wyposażeniu Ormian.

Skoro już o Turcji mowa, to Amerykanie, przy niechęci Izraela, wspierają Ankarę jako głównego rozgrywającego w Syrii, a także starają się nie być na kursie kolizyjnym z Turkami w regionie ich tradycyjnych wpływów historycznych, kulturowych, językowych i gospodarczych, czyli w postsowieckiej Azji. Tam na ekspansji Amerykanów traci przede wszystkim Rosja.

W tej grze duży spokój zachowują Chiny, wiedząc, że czas gra na ich korzyść – szczególnie na „long term”. Bo na „short term” Pekin – co pokazała rozmowa telefoniczna prezydenta Xi z prezydentem Trumpem – zawarł niepisany pakt o nieagresji z Waszyngtonem. Dzieje się? To mało powiedziane.

Źródło: Wprost

Ostatnie wpisy

  • Pocztówka z Filipin15 cze 2026, 11:01Jestem w tym jedynym chrześcijańskim (głównie katolickim) kraju Azji po raz trzeci. To wciąż za mało, żeby powiedzieć, że „znam się” na filipińskiej polityce, ale na pewno rozumiem ją lepiej niż wtedy, gdy przyjeżdżałem tu parę lat temu pierwszy raz.
  • Wyborcza niedziela od Kaukazu po Bałkany8 cze 2026, 11:29Wyborcza karuzela w Europie trwa w najlepsze. W minioną niedzielę odbyły się wybory w jednym z trzech krajów Kaukazu Południowego, czyli Armenii oraz jednym z sześciu państw Bałkanów Zachodnich czyli Kosowie.
  • Zełenski, Bandera-Polska...1 cze 2026, 3:59Żaden z pięciu ostatnich prezydentów Ukrainy nie pochodził z jej obecnych terenów zachodnich (zwanych kiedyś, w czasach II Rzeczypospolitej, Małopolską Wschodnią), a mimo to, wszyscy trzej ostatni, podczas sprawowania swojej funkcji, przechodzili...
  • Wojenna eskalacja w Europie Wschodniej25 maj 2026, 3:34Wojna w Europie Wschodniej i to, co dzieje się wokół niej zaczyna przypominać chór w chińskiej operze, który przez trzy akty śpiewa „Uciekajmy, uciekajmy”, ale w ogóle nie rusza się z miejsca.
  • „Miłość jest ślepa”, ale polityka imigracyjna nie musi...18 maj 2026, 10:10W telewizjach szeregu państw europejskich, w tym w naszym kraju nadawany jest program "Miłość jest ślepa". Programu streszczać nie będę, bo szczerze mówiąc niespecjalnie warto. Chciałbym zwrócić uwagę na coś innego: skład etniczny, narodowościowy...