Kontrowersyjna broń na wschodniej granicy Polski. Ważna zapowiedź Donalda Tuska

Kontrowersyjna broń na wschodniej granicy Polski. Ważna zapowiedź Donalda Tuska

Donald Tusk
Donald Tusk Źródło: Flickr / Kancelaria Premiera
Od piątku 20 lutego nasz kraj ponownie będzie mógł korzystać z min przeciwpiechotnych. W wywiadzie dla Agencji Reutera premier Donald Tusk komentował ten fakt i ujawnił finalizację kolejnej inwestycji zbrojeniowej.

W piątek 20 lutego mija sześciomiesięczny okres wypowiedzenia Konwencji Ottawskiej, która zobowiązywała Polskę do zrezygnowania z min przeciwpiechotnych. Od tego momentu ponownie będziemy mogli produkować i stosować ten typ uzbrojenia. Donald Tusk w rozmowie z Reutersem podkreślał, że wycofanie się z międzynarodowego traktatu pozwoli nam w razie potrzeby szybko rozmieścić miny w razie zagrożenia.

Polska znów korzystać będzie z min. Tusk komentuje

Jak mówił premier, polskie wojsko ma na to potrzebować tylko 48 godzin. Jak dodawał, rozmieszczenie min będzie kolejnym elementem tzw. Tarczy Wschód, czyli szerszego projektu obrony wschodnich granic. Zaminowanie dostępu od strony Rosji i Białorusi ma wzmocnić bezpieczeństwo naszego kraju.

Tusk podkreślał, że w szybkim rozmieszczeniu min pomoże nowa inwestycja w sektorze zbrojeniowym. Mowa o nowoczesnym systemie minowania narzutowego Bluszcz. – Jesteśmy w trakcie finalizowania tego projektu, który jest kluczowy dla naszego bezpieczeństwa, dla bezpieczeństwa naszego terytorium i granicy – mówił polityk.

PMN Bluszcz to bezzałogowo-załogowy pojazd minowania narzutowego. Jego opracowaniem zajęły się wspólnie podmioty państwowe i prywatne: Wojskowy Instytut Techniki Pancernej i Samochodowej, STEKOP S.A., Wojskowy Instytut Techniki Inżynieryjnej oraz firma Belma S.A. Ten ostatni podmiot ma odpowiadać także za wznowioną produkcje min.

Nie tylko Polska. Wschodnia flanka NATO wraca do min

Wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski już w grudniu zapowiadał, że Polska wróci do produkcji min przeciwpiechotnych. Zostaną one rozmieszczone nie tylko na wschodniej granicy naszego kraju, ale trafią też na eksport do Ukrainy. „Dziennik Gazeta Prawna” informował w piątkowym wydaniu, że polskimi minami zainteresowana jest też Łotwa.

Warto zaznaczyć, że nie tylko nasz kraj zrezygnował z Konwencji Ottawskiej. Tę samą decyzję podjęły też Finlandia i państwa bałtyckie, w tym wspomniana wyżej Łotwa.

Czytaj też:
Polska w tym tygodniu wznowi produkcję kontrowersyjnej broni. Część pójdzie na eksport

Źródło: Reuters