Nagły zwrot w aferze hejterskiej. Minister Żurek: Nie ma świętych krów

Nagły zwrot w aferze hejterskiej. Minister Żurek: Nie ma świętych krów

Dodano: 
Waldemar Żurek
Waldemar Żurek Źródło: Flickr / Ministerstwo Sprawieliwości
Waldemar Żurek odsunął sędziego Łukasza Piebiaka od pracy w sądzie. Minister sprawiedliwości uzasadniając decyzję podkreślił, że „nie ma świętych krów”.

Waldemar Żurek zdecydował o natychmiastowym odsunięciu Łukasza Piebiaka od pracy w sądzie. Jak wyjaśnił minister sprawiedliwości, powodem są poważne zarzuty, które pojawiają się w prowadzonych wobec sędziego postępowaniach.

Waldemar Żurek odsunął Łukasza Piebiaka. Tak się tłumaczy

Według przedstawiciela rządu Donalda Tuska, sprawa ma wyjątkowo poważny charakter. Polityk ocenił, że „dalsze orzekanie przez sędziego mogłoby podważać zaufanie do sądu w Warszawie i wpływać na poczucie bezpieczeństwa obywateli korzystających z wymiaru sprawiedliwości”. Dlatego zdecydował o jego natychmiastowym odsunięciu od spraw sądowych.

„Sytuacja, w której osoba powołana do wymierzania sprawiedliwości sama staje się podmiotem podejrzeń o fałszowanie dokumentów i próbę przejęcia majątku, jest zaprzeczeniem etosu sędziego” – podkreślił Waldemar Żurek. „Od sędziów wymaga się więcej, bo to oni mają stać na straży prawa, uczciwości procesu i zaufania obywateli do państwa. Nie ma świętych krów” – dodał.

Kontrowersje wokół Łukasza Piebiaka

Prokuratura prowadzi obecnie dwa śledztwa, w których przewija się nazwisko Łukasza Piebiaka. Jak poinformował resort sprawiedliwości, zgromadzone materiały mają wskazywać na możliwe poważne nieprawidłowości. Jedno z postępowań dotyczy udziału w tzw. aferze hejterskiej, drugie – usiłowania oszustwa sądowego i posłużenia się podrobionym testamentem w sprawie mieszkania należącego do miasta stołecznego Warszawy, wartego 475 tys. zł.

W 2024 roku prokuratura skierowała do Sądu Najwyższego wniosek o zgodę na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej. Jak dotąd nie został on rozpatrzony, ponieważ nie wyznaczono terminu posiedzenia.

Resort sprawiedliwości zwraca uwagę, że „sytuacja, w której sędzia jest objęty tak poważnymi podejrzeniami, uderza w zaufanie do całego systemu sądownictwa”. W ocenie ministerstwa „osoba pełniąca funkcję sędziego powinna mieć nieposzlakowaną opinię, a obecne okoliczności mogą tę zasadę naruszać”.

W uzasadnieniu decyzji przypomniano także wcześniejszą działalność Łukasza Piebiaka w resorcie sprawiedliwości w latach 2015–2019. Według ministerstwa jego działania miały wówczas wiązać się z próbami wpływania na sądy i osłabianiem ich niezależności.

Czytaj też:
Nowy ruch sądu ws. Ziobry. „Nawet USA tego nie zmienią”
Czytaj też:
Wrze w PiS po wyborze nowego prezesa SN. „To kłuje w oczy Nowogrodzką”

Źródło: WPROST.pl