Marcin Romanowski od grudnia 2024 r. jest ścigany listem gończym. Od tego czasu przebywa w Węgrzech, gdzie otrzymał azyl polityczny. Polityk PiS zrzekł się statusu posła zawodowego i zaznaczył, że nie będzie pobierał wynagrodzenia poselskiego. W styczniu ub. r. ówczesny marszałek Sejmu Szymon Hołownia podkreślił, że Romanowski nie będzie dostawał diety poselskiej i nie przysługuje mu uposażenie.
Hołownia zaznaczył jednak, że byłemu wiceministrowi przysługuje ryczałt na utrzymanie biura poselskiego, chyba że Sejm uchwali zmianę. Do tego doszło w lutym 2025 r. Miesiąc później urzędujący wtedy prezydent Andrzej Duda wysłał nowelizację ustawy w trybie kontroli prewencyjnej do TK. W październiku Trybunał Konstytucyjny uznał przepisy za niezgodne z ustawą zasadniczą.
Ryczałt na funkcjonowanie biura poselskiego Marcina Romanowskiego. Tyle dostał polityk w 2025 r.
Wirtualna Polska ustaliła, że w 2025 r. Romanowski zgodnie z zapowiedzią nie otrzymywał uposażenia poselskiego i diety parlamentarnej. Wypłacono mu z kolei 279 720 złotych ryczałtu na pokrycie kosztów związanych z funkcjonowaniem biura poselskiego i pięć tys. zł na remont i wyposażenie biura poselskiego. „Poseł nie występował o pożyczkę z Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz nie korzystał z innych przysługujących mu uprawnień związanych z wykonywaniem mandatu posła” – dodano.
Podstawowe biuro Romanowskiego znajduje się w Biłgoraju, a drugie w Hrubieszowie. WP próbowała skontaktować się z pracownikami biura przez numer podany na stronach Sejmu, ale telefon był wyłączony. Po deklaracji polityka Prawa i Sprawiedliwości o zrzeczeniu się posła zawodowego zaznaczył, że „on i jego biura będą z pełną determinacją i zaangażowaniem pracować na rzecz mieszkańców Lubelszczyzny”.
Kancelaria Sejmu ujawniła reporterowi, ile polityk PiS dostał na biuro poselskie. Ostra reakcja
W styczniu 2025 r. sprawdzili to dziennikarze „Faktu”. Drzwi były jednak zamknięte, a telefon również był wyłączony. Romanowski ostro odniósł się do odpowiedzi Biura Obsługi Medialnej Kancelarii Sejmu na pytania reportera Wirtualnej Polski. Polityk PiS zarzucił portalowi „manipulację nikczemnymi przekazami”. Zapewnił, że jego biura „funkcjonują jak każdego posła”. „Ośmielę się nawet powiedzieć, że dzięki zaangażowaniu moich współpracowników znacznie powyżej przeciętnej” – dodał.
„Sejm – tak jak każdemu posłowi – pokrywa koszty funkcjonowania biura: wynajmu, mediów, wynagrodzenia pracowników, którzy służą mieszkańcom powiatu biłgorajskiego, hrubieszowskiego i całego regionu. A w przeciwieństwie do każdego innego posła nie pobieram z publicznych pieniędzy ani złotówki – z wynagrodzenia, czy diety poselskiej. I oczywiście zapraszam mieszkańców do moich biur poselskich!” – podsumował Romanowski.
Czytaj też:
Ziobro straci azyl na Węgrzech? Te wieści to alarm dla polityka PiSCzytaj też:
Kto zajmie się ENA dla Ziobry? Jest decyzja sądu
