Końcówka wystawy „Nasi chłopcy. Mieszkańcy Pomorza Gdańskiego w armii III Rzeszy” (Muzeum Gdańska) zbiegła się z premierą reportażu Macieja Falkowskiego „Nasi Niemcy” (Wyd. Czarne). I choć zestawienie obu tych tytułów może wydać się nadużyciem – pierwszy dotyczy przymusowych wcieleń mieszkańców Pomorza, w zdecydowanej większości etnicznych Polaków, zaś drugi niemieckiego osadnictwa, którego ślady autor tropi wzdłuż i wszerz Polski – zbieżność tytułów prowokuje do pytań. Co słowo „nasi” mówi o historycznej obecności Niemców na dzisiejszych terenach Polski? Czy po 81 latach od zakończenia II wojny światowej temat polsko-niemieckich korzeni wciąż jest wstydliwy? Chcemy wietrzyć szafy czy wolimy trzymać w nich trupy? A może skoro była wystawa dokumentalna, którą obejrzało 90 tys. osób, skoro są reporterskie książki, a nawet naukowy projekt o Głuchoniemcach prowadzony na Wydziale Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego, tabu zostało przełamane?
Zawsze coś nie tak z tą polskością
Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
