Prokuratura Okręgowa w Białymstoku zakończyła śledztwo, które było poświęcone pracy jednej z komisji obwodowych w Ostrowi Mazowieckiej (z siedzibą w Szkole Podstawowej nr 2). Jak podaje rmf24.pl, śledczy ustalili, że podczas drugiej tury wyborów członkowie komisji nieprawidłowo przeliczyli karty do głosowania.
Komisja pomyliła głosy Nawrockiego i Trzaskowskiego. Prokuratura reaguje
Z aktu oskarżenia wynika, że dziewięciu członków komisji nieumyślnie błędnie ustaliło liczbę głosów ważnych i nieważnych oraz przyporządkowano głosy na poszczególnych kandydatów. W wyniku popełnionych błędów liczba oddanych na Karola Nawrockiego głosów została zaniżona o 100, a Rafała Trzaskowskiego zawyżona o 101.
Zdaniem prokuratury doszło do szkody dla interesu publicznego, ponieważ sytuacja ta podważyła wiarygodność wyników wyborów i naruszyła zasadę rzetelności procesu wyborczego. Niemal wszyscy oskarżeni członkowie komisji odmówili składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania. Za niedopełnienie obowiązków grozi im do dwóch lat pozbawienia wolności.
Zamienili głosy Nawrockiego i Trzaskowskiego. Nowe informacje
To nie jest jedyny przypadek pomyłek w komisjach wyborczych, o których w ostatnim czasie stało się głośno. Prokuratura skierowała do sądu sprawę przeciwko ośmiu członkom komisji wyborczej nr 95 w Krakowie, którzy głosy oddane w drugiej turze wyborów prezydenckich w 2025 r. na Rafała Trzaskowskiego przypisali Karolowi Nawrockiemu.
– Oskarżeni przyznali się i wyrazili skruchę – poinformował w rozmowie z „Wyborczą” prokurator Tomasz Waszczuk z Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Jak dodał, członkowie komisji wskazywali, że byli zmęczeni i przekonywali, że za pomyłką nie stały żadne motywacje polityczne.
Czytaj też:
Polacy wskazali głównego lidera prawicy. Jedno nazwisko deklasuje Czytaj też:
Kompetencje Nawrockiego pod lupą Komisji Weneckiej. Konstytucjonalista o kluczowym aspekcie
