Anna Korwin-Piotrowska w TVP Info zapewniła, że „absolutnie nie żałuje” kandydowania do Trybunału Konstytucyjnego. Sędzia TK wyjaśniła, że „podejmując tę decyzję i wyrażając zgodę w mniejszym lub większym stopniu uwzględniała, że taka sytuacja może mieć miejsce i to ryzyko podejmowała”. Korwin-Piotrowska odniosła się też do protestów, które mają miejsce przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Sędzia TK opowiedziała o sytuacji, która miała miejsce w zeszłym tygodniu.
– Przechodząc, zobaczyłam, że bramka wejściowa jest zatarasowana przez manifestantów, wejście było bardzo utrudnione. Absolutnie nie zamierzali ustąpić i pozwolić mi swobodnie przejść. Usłyszałam: „po co tam idę, kim jestem i w jakim celu tam przechodzę”. Jakieś głosy do mnie doszły, że mają prawo legitymować, natomiast ja stanowczo podeszłam, zadzwoniłam, przeprosiłam i jakoś tam się przedostałam – relacjonowała Korwin-Piotrowska.
„Nieprzyjemna i niebezpieczna sytuacja” z udziałem sędzi TK i TV Republika. „Byli agresywni”
Sędzia Trybunału Konstytucyjnego opowiedziała też o jednym incydencie. – Wychodziłam z Trybunału razem z panem sędzią Patyrą. Ponownie ci manifestanci niestety nie ustąpili nam miejsca, żebyśmy mogli swobodnie przejść, więc znowu musieliśmy przepraszać, przeciskać się prawie przez te osoby. Spotkała nas nieprzyjemna sytuacja, nawet niebezpieczna. Dziennikarz Republiki z kamerzystą prawie że napadali na nas i mimo że szliśmy spokojnie – relacjonowała Korwin-Piotrowska.
– Nie pozwolili nam iść, byli agresywni, napastliwi. Niemal mieliśmy wrażenie, że wejdą z nami do tramwaju i będą krzyczeć, że bezprawnie zajmujemy stanowiska sędziów – kontynuowała sędzia TK. Sławomir Patyra ustalił, jak wygląda ta sprawa u innych pracowników Trybunału Konstytucyjnego. – To niezwykle utrudnia funkcjonowanie Trybunału – stwierdziła Korwin-Piotrowska. O niebezpieczeństwie i ryzykach powiadomiono m.in. szefa MSWiA, prokuratora generalnego, czy ministra finansów.
Wszczęcie postępowania przez Święczkowskiego „zemstą”? Sędzia TK: Trudno wysnuć inny wniosek
Sędzia Trybunału Konstytucyjnego zastrzegła, że każdy ma prawo do manifestacji, ale one „nie mogą przybierać takich form”. Korwin-Piotrowska odniosła się do tezy, czy wszczęcie postępowania przez Bogdana Święczkowskiego i groźba „złożenia urzędu” mogą być rozpatrywane jako „zemsta” prezesa TK. Sędzia Trybunału Konstytucyjnego oceniła, że „trudno tutaj inny wniosek wyprowadzić”. Dodała też, że brak orzekania przez Patyrę, Magdalenę Bętkowską i Dariusza Szostka nie oznacza braku pracy.
Korwin-Piotrowska tłumaczyła, że trójka sędziów TK „otrzymuje sprawy do swojego referatu i w większości z nich mają w zasadzie gotowe orzeczenia do wydania”. Problemem są jednak wątpliwości związane z ryzykiem „w postaci wadliwie wyznaczonego składu”. Sędzia Trybunału Konstytucyjnego potwierdziła, że zna plan na wskrzeszenie TK. Korwin-Piotrowska wskazała na późniejszą jesień 2026 r. Zakończyła, że „tylko prawnymi metodami uda się doprowadzić, że Trybunał będzie działał właściwie”.
Czytaj też:
Święczkowski wszczął postępowanie wobec sędziów TK, możliwe „złożenie urzędu”. Jest odpowiedź Czytaj też:
Zaskakująca decyzja Święczkowskiego. „Brak logiki w działaniach prezesa TK”
