W ciągu 12 lat w Polsce powstanie dwa i pół tysiąca zakładów produkujących energię z odpadów. Koszt inwestycji szacuje się nawet na 40 miliardów złotych - donosi "Rzeczpospolita".
Do 2020 w każdej gminie znajdzie się co najmniej jeden zakład produkujący energię z roślinnych kiszonek i wszelkich odpadów - zakłada program "Innowacyjna energetyka - rolnictwo ekologiczne" opracowywany przez resorty rolnictwa, gospodarki i organizacje pozarządowe.
Biogazownie są kosztowne i wymagają dwukrotnie więcej nakładów na 1 megawat produkowanej przez nie mocy niż na przykład farmy wiatrowe czy konwencjonalne elektrownie. Realizacja programu będzie więc dużym wydatkiem, nawet jeżeli część kosztów pokryją fundusze UE.
Jednak - jak pisze "Rzeczpospolita - gorącym zwolennikiem tego programu jest minister rolnictwa Marek Sawicki.
Biogazownie są kosztowne i wymagają dwukrotnie więcej nakładów na 1 megawat produkowanej przez nie mocy niż na przykład farmy wiatrowe czy konwencjonalne elektrownie. Realizacja programu będzie więc dużym wydatkiem, nawet jeżeli część kosztów pokryją fundusze UE.
Jednak - jak pisze "Rzeczpospolita - gorącym zwolennikiem tego programu jest minister rolnictwa Marek Sawicki.