Palikot: prezydent zasługuje na określenie „kuku na muniu”

Palikot: prezydent zasługuje na określenie „kuku na muniu”

Dodano:   /  Zmieniono: 
Prezydent Lech Kaczyński tańcząc na prezydenckich dożynkach w Spale zaledwie dzień po ogłoszeniu decyzji o żałobie narodowej udowodnił, że zasługuje na klasyczne określenie: kuku na muniu – napisał na swoim blogu Janusz Palikot. Poseł PO stwierdził, że w związku z tym przestanie się domagać od Kaczyńskiego przedstawienia badań na temat stanu jego zdrowia, ponieważ prezydent „sam przedstawił diagnozę”.
Poseł PO skrytykował w ten sposób zachowanie prezydenta Kaczyńskiego, który po ogłoszeniu decyzji o rozpoczęciu w poniedziałek dwudniowej żałoby narodowej wziął udział w organizowanych w Spale dożynkach prezydenckich podczas których m.in. tańczył wokół dożynkowego wieńca. Prezydenccy urzędnicy tłumaczyli potem, że „prezydent dał się ponieść nastrojowi", a taniec miał znaczenie symboliczne.

Tańca nie łączy się z dramatem

Palikot zdaje się być jednak innego zdania. - Czyż nie jest tak, że człowiek, który mając w tle wielki dramat, jednego dnia publicznie tańczy, a drugiego publicznie płacze, zasługuje na klasyczne określenie: kuku na muniu? – pyta retorycznie na swoim blogu Palikot. – Odpowiedź na pytanie co się dzieje z Lechem jest znana! – stwierdza jednoznacznie poseł PO.

„Proszę napić się wódki"

Palikot w specyficzny sposób odniósł się również do słów Jarosława Kaczyńskiego, który w rozmowie z Małgorzatą Domagalik w TVN24 przyznał, że ostatnio żonie prezydenta zdarzyło się pomylić obu braci. - Skoro nie sposób odróżnić czy Maria wybrała Jara czy Lecha, to czyż nie wszystko jest w tej sprawie ciemne i zapętlone!? Więc może to nie Lech, lecz Jaro tańczył na dożynkach?  Może to nie ten, a tamten? Może to za tego, a nie tamtego muszą teraz przepraszać prezydenccy urzędnicy? Czy ktoś potrafi to rozstrzygnąć? – zastanawia się Palikot. Nie potrafi jednak znaleźć odpowiedzi na to pytanie, a dla prezydenta ma dość oryginalną radę: - Proszę się spokojnie napić wódki. Dwie małpki będą ok – podsumowuje swój wpis na blogu poseł PO.

Onet.pl, arb