Równość po francusku?

Równość po francusku?

Paryski sąd unieważnił wezwanie prezydenta Jacquesa Chiraca do sądu, gdzie miał zeznawać jako świadek w procesie o nielegalne finansowanie jego partii.
W kwietniu sędzia Eric Halphen wezwał prezydenta republiki "jako zwykłego świadka", wysyłając wezwanie "do Pałacu Elizejskiego zwykłym listem". Wywołało to niezwykłe poruszenie francuskiej opinii publicznej.

Prezydent nie stawił się wówczas na przesłuchanie, zasłaniając się immunitetem przysługującym głowie państwa.

Obecnie wezwanie Chiraca anulowano z powodu "uchybień formalnych", a sędziego Halphena, który chciał potraktować prezydenta jako zwykłego obywatela, zastąpił inny sędzia Armand Riberolles.

Sędzia Halphen prowadził od siedmiu lat śledztwo w sprawie nielegalnego finansowania neogaullistowskiej partii RPR, której twórcą i długoletnim przywódcą był Chirac. "Czarne" kasy RPR miały być napełniane nielegalnymi wpływami z nieruchomości administrowanych przez władze miejskie Paryża w latach 1977-1995, kiedy Chirac był merem stolicy.

Francuskie władze zignorowały francuską opinię publiczną. Według przeprowadzonych w kwietniu sondaży, trzy czwarte Francuzów uważa, że szef państwa powinien stawić się w sądzie.

em, pap

Czytaj także

 0