Prezydent Afganistanu Burhanuddin Rabbani zaapelował o logistyczną pomoc Zachodu dla walczących z Talibanem sił opozycji.
Podkreślił, iż siły afgańskiej opozycji "znajdują się na pierwszej linii frontu walki z terroryzmem". Kluczem do likwidacji ośrodków islamskiego terroryzmu w Afganistanie mogłaby okazać się przede wszystkim presja Stanów Zjednoczonych, wywierana na Pakistan w kwestii wstrzymania poparcia Islamabadu dla afgańskich talibów, dodał.
Zwracając się o logistyczną pomoc dla antyterrorystycznej koalicji, Rabbani jednocześnie wykluczył możliwość pomocy w formie przysłania oddziałów wojskowych z Zachódu.
Rabbani - uznawany przez społeczność międzynarodową za legalną głowę państwa - został wyparty z Kabulu przed pięcioma laty przez wojska talibów.
Opozycyjne siły tzw. Północnego Sojuszu kontrolują 10-20 proc. terytorium Afganistanu.
em, pap
Zwracając się o logistyczną pomoc dla antyterrorystycznej koalicji, Rabbani jednocześnie wykluczył możliwość pomocy w formie przysłania oddziałów wojskowych z Zachódu.
Rabbani - uznawany przez społeczność międzynarodową za legalną głowę państwa - został wyparty z Kabulu przed pięcioma laty przez wojska talibów.
Opozycyjne siły tzw. Północnego Sojuszu kontrolują 10-20 proc. terytorium Afganistanu.
em, pap