"Co Palikot u mnie przeczyta, uznaje za własne"

"Co Palikot u mnie przeczyta, uznaje za własne"

Dodano:   /  Zmieniono: 
fot. Wprost 
Joanna Senyszyn twierdzi, że Janusz Palikot "ukradł" jej pomysły. - Na Kongresie Swojego Poparcia, jako własny, przedstawił mój pomysł na świeckie państwo. Wszystkie rzekomo Palikotowe postulaty dotyczące rozdziału Kościoła i państwa są żywcem przepisane z mojego bloga z 17 grudnia 2009 r. To samo z wizami dla Amerykanów - skarży się Senyszyn.
- Problem wzajemności wizowej poruszałam także wcześniej. W kadencji 2001-2005 zgłosiłam nawet taki wniosek w Komisji Łączności z Polakami za Granicą. O wasalności władz Rzeczypospolitej wobec nowego, tym razem amerykańskiego Wielkiego Brata pisałam dziesiątki razy - przypomina eurodeputowana SLD i dodaje: - Nigdy mnie poseł Palikot nie wspierał. Teraz, co u mnie przeczyta, podaje za własne.

Na koniec Senyszyn stwierdziła jednak, że cieszy się, iż jej "blog trafił pod Palikotową strzechę". - Zachęcam do pełniejszego czerpania z tej skarbnicy myśli. Panie pośle, proszę przeczytać wszystkie moje wpisy od września 2006 roku. Będzie to dla Pana prawdziwa kopalnia atrakcyjnych wypowiedzi. Oczywiście przyzwoitość wymaga powołania się na źródło - radzi posłanka i dodaje: - Na razie z Pana taki polski Kali: Jak Palikot ukraść pomysł Senyszyn - dobrze, jak Tusk ukraść pomysł Palikotowi - źle.

ps