- Jesteśmy bombardowani wnioskami o powołanie komisji śledczej czy - teraz - nadzwyczajnej przez PJN. To jest nietrafiony pomysł - ocenił w Radiu TOK FM marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna.
PJN chce, by powstała nadzwyczajna komisja sejmowa, która miałaby zbadać, jak polskie władze reagowały w pierwszych godzinach i dniach po katastrofie tupolewa. Wnioskowi przeciwne są zarówno PiS, jak i Platforma oraz SLD i PSL. Mimo to posłowie klubu PJN złożyli już do marszałka Sejmu odpowiedni wniosek z uzasadnieniem.
- Mam formalne pismo z uzasadnieniem, mówiącym o tym, że wnioskodawcy chcą się dowiedzieć, jak państwo reagowało w pierwszych godzinach i dniach po katastrofie - powiedział Grzegorz Schetyna. Dodał jednak, że pomysł PJN to element autopromocji nowego klubu. - Chcą pokazać siebie i swoje zaangażowanie oraz troskę. Natomiast herbata nie staje się słodsza tylko od mieszania łyżeczką. Uważam, że musimy poczekać na ustalenia prokuratury w sprawie katastrofy i jeżeli efekty postępowania prokuratorskiego będą niewystarczające, to wtedy możemy wrócić do tematu. To może potrwać miesiące, ale ta praca jest bardzo intensywna - stwierdził marszałek.
Schetyna z ostrożnym optymizmem wyraża się również o szansach PJN na odniesienie sukcesu w polskiej polityce. - To będzie trudne, żeby coś się PJN udało - ocenił polityk. - Pytanie jest tylko takie: jak wiele głosów uda się stowarzyszeniu Joanny Kluzik-Rostkowskiej odebrać PiS-owi? PiS-owi, bo dla elektoratu PO PJN jest niewiarygodne, ponieważ jego członkowie wiele lat tworzyli Prawo i Sprawiedliwość - dodał Schetyna.
TOK FM, ps
- Mam formalne pismo z uzasadnieniem, mówiącym o tym, że wnioskodawcy chcą się dowiedzieć, jak państwo reagowało w pierwszych godzinach i dniach po katastrofie - powiedział Grzegorz Schetyna. Dodał jednak, że pomysł PJN to element autopromocji nowego klubu. - Chcą pokazać siebie i swoje zaangażowanie oraz troskę. Natomiast herbata nie staje się słodsza tylko od mieszania łyżeczką. Uważam, że musimy poczekać na ustalenia prokuratury w sprawie katastrofy i jeżeli efekty postępowania prokuratorskiego będą niewystarczające, to wtedy możemy wrócić do tematu. To może potrwać miesiące, ale ta praca jest bardzo intensywna - stwierdził marszałek.
Schetyna z ostrożnym optymizmem wyraża się również o szansach PJN na odniesienie sukcesu w polskiej polityce. - To będzie trudne, żeby coś się PJN udało - ocenił polityk. - Pytanie jest tylko takie: jak wiele głosów uda się stowarzyszeniu Joanny Kluzik-Rostkowskiej odebrać PiS-owi? PiS-owi, bo dla elektoratu PO PJN jest niewiarygodne, ponieważ jego członkowie wiele lat tworzyli Prawo i Sprawiedliwość - dodał Schetyna.
TOK FM, ps
