Do Europy napływa bardzo ciepłe powietrze z południa, a razem z nim… drobnikutki piasek z Sahary. Wszystko przez silny wiatr wiejący z kierunków południowych i południowo-zachodnich, który „podnosi” pył z północnej Afryki i niesie go tysiące kilometrów dalej – także do Polski.
Z prognoz Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych (European Centre for Medium-Range Weather Forecasts) wynika, że 3 marca we wtorek chmura pyłu była widoczna nad Hiszpanią. W kolejnych dniach zacznie obejmować następne kraje.
Kiedy pył saharyjski pojawi się w Polsce?
W środę drobinki piasku mają dotrzeć między innymi nad Włochy i południowo-zachodnią Francję. W czwartek oraz piątek pył będzie obecny także nad Wielką Brytanią, południową Skandynawią i Niemcami. Jego stężenie ma być tam jednak już wyraźnie mniejsze.
Prognozy wskazują, że w weekend – 7 i 8 marca – chmura może znaleźć się także nad Polską. Wówczas delikatny osad może pojawić się na szybach i karoseriach samochodów, a niebo stanie się lekko zamglone, „przydymione”.
Jednocześnie zjawisko to przyniesie efektowne, intensywnie czerwone wschody i zachody słońca. To właśnie drobinki pyłu w atmosferze sprawiają, że światło rozprasza się inaczej niż zwykle, dając tak spektakularne efekty.
Czy saharyjski pył jest groźny dla zdrowia?
Według prognoz stężenie pyłu nad Polską ma być niewielkie i nie powinno stanowić poważniejszego zagrożenia dla zdrowia.
Gdyby koncentracja drobinek w powietrzu była wysoka, osoby z problemami układu oddechowego – szczególnie alergicy i astmatycy – mogliby jednak odczuwać nasilenie swoich objawów. Tym razem jednak wszystko wskazuje na to, że skończy się głównie na… myciu samochodu i podziwianiu widowiskowego nieba.
Czytaj też:
Inwazja szarańczy nad wyspami w Europie. Tutaj nadchodzą trudne dniCzytaj też:
Długoterminowa prognoza dla Polski. Synoptyk o roli śniegu. „Kluczowe”
