Przed koronacją para na oczach bliskich i gości dokonała rytuału oczyszczenia. W tym czasie przy bramach klasztoru w byłej stolicy Bhutanu tłoczyły się tysiące mieszkańców okolicznych wiosek. Następnie Wangchuck zszedł ze złotego tronu i umieścił koronę na głowie swojej wybranki, tym samym formalizując związek. Przy śpiewach mnichów, Jetsun Pema - już jako królowa - zajęła miejsce obok małżonka - relacjonuje agencja AP. W tym samym klasztorze przed trzema laty odbyła się koronacja obecnego króla.
Król po raz pierwszy zobaczył swoją przyszłą żonę, gdy miał 17 lat. Na pikniku ujrzał wtedy siedmioletnią dziewczynkę, tak piękną, że zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia. Uklęknął przed nią i powiedział: "Kiedy dorośniesz, chcę, żebyś została moją żoną". Pragnienie monarchy spełniło się czternaście lat później. O swych planach matrymonialnych Wangchuck poinformował poddanych w maju bieżącego roku. - Czas na ożenek - obwieścił, przemawiając w Thimphu do parlamentarzystów, w obecności członków rodziny królewskiej. Lokalna prasa informowała wtedy, że król powiedział o swojej wybrance: "Nie wiem, jak zostanie ona odebrana przez naród, ale dla mnie jest tą jedyną".
Położony między Indiami i Chinami Bhutan jest niepodległy od 1971 roku. Dopiero na początku lat 60-tych ubiegłego wieku zaczął otwierać się na świat, a telewizję i internet wprowadzono tu... w 1999 roku. Zmiany, przekształcające królestwo w nowoczesny kraj forsował ojciec i poprzednik obecnego króla, panujący od 1972 do 2006 roku Jigme Singye Wangchuck.PAP, arb
