Po zmianie stron tylko przez dziewięć minut po boisku biegał komplet piłkarzy. W 54 minucie przy ławce rezerwowych ŁKS Piotr Grzelczak sfaulował Mladena Kascelana. Po gwizdku sędziego doszło do przepychanki z udziałem prawie wszystkich zawodników obu drużyn. Przerwa w grze trwała ponad minutę. Po przywróceniu porządku na murawie prowadzący spotkanie Dawid Piasecki ukarał żółtymi kartkami Grzelczaka i Jarosława Bieniuka z Widzewa oraz Michała Łabędzkiego i rezerwowego bramkarza ŁKS Bogusława Wyparłę. Najgorzej wyszedł na tym Grzelczak, który miał już żółtą kartkę, obejrzał więc natychmiast czerwony kartonik i od 55 minuty Widzew musiał grać w dziesiątkę.
Osłabienie rywala goście wykorzystali sześć minut przed końcem regulaminowego czasy gry. Wprowadzony na boisko w 82 minucie spotkania Marcin Smoliński zagrał w pole karne na głowę Marcina Mięciela, który precyzyjnym strzałem pokonał Mielcarza. Było to pierwsze trafienie Mięciela w tym sezonie.
Po stracie gola Widzew rzucił się do odrabiania strat a pod bramkę rywali przy rzutach rożnych dwukrotnie wędrował nawet Mielcarz. Niewiele to jednak dało. Gospodarze nie potrafili stworzyć sobie klarownej sytuacji do wyrównania, a tuż przed końcowym gwizdkiem stracili jeszcze jednego zawodnika. W czwartej minucie doliczonego czasu gry po akcji gości Bruno Pinheiro kopnął Mięciela i za to zagranie został ukarany czerwoną kartką. Kilkanaście sekund później sędzia zakończył mecz.PAP, arb